Tom, widząc nas schodzących po schodach, natychmiast podszedł do Pauliny, zaciągnął ją na pok i powiedział :
- Sluchaj, chciałbym cię przeprosić za tę wczorajszą akcję w klubie .
- Nic nie szkodzi . Ale czemu mnie za to przepraszasz ?
- No bo ... Myślałem, że się obraziłaś . A tego nie chcę, bo na prawdę cię lubię .
- Nie, no co ty ! Nie obraziłam się . Dlaczego miałabym się obrazić ?
- Kurde ! Teraz jak na ciebie patrzę, to muszę ci to powiedzieć . Pewnie mnie wyśmiejesz, ale mam to gdzieś ! Słuchaj ! Ja... ja... No ... Podobasz mi się !
- Co ?! Ja ci się podobam ?! Ja ?!
- Wiedziełem, że mnie wyśmiejesz ... - powiedział zrezygnowany Tom
- Nie, nie, nie ! Ja cię nie wyśmiewam, tylko po prostu ... po prostu ... Ty też mi się podobasz . - powiedziała niepewnie Paulina . Tom spojrzał na nią ze zdziwieniem, ale szybko się otrząsnął, podszedł bliżej i czule ją pocałował . Kiedy powrócili do reszty grupy Tom powiedział :
- Maja, Nathan ! Wiecie... Już nie jesteście jedyną parą w tym naszym gronie .
- A niby kto jeszcze ? - zapytał Max
- Ja i Paulina . - odpowiedział Tom
- Ohoho ... Romeo i Julia numer 2 . Coraz ciekawiej się robi . Hahaha ...
- Ej , dobra ! Idziemy na próbę ? Za jakąś godzinę mamy już tam być . A właśnie ! Maja, pamiętasz, że masz zaśpiewać ? - powiedział Jay
- Tak, ale jest jeden problem . - powiedziałam
- Jaki ?
- Nie mam przy sobie ciuchów . Tylko wczorajszą sukienkę .
- Wcale nie ! krzyknęła Karola - Domyślaliśmy się, że dojdzie do "zostania na noc" u Natha, więc z Asią wzięłyśmy ci parę szmatek .
- Naprawdę ?! Dziewczyny, jesteście wielkie !A gdzie one są ?
- U Toma w pokoju .
- Ok . Idę się ogarnąć i za jakiejś 20 minut jestem na dole .
Szybko pobiegłam do pokoju Toma po ubrania . Włożyłam je na siebie, a do tego ubrałam convers'y, które także wzięły mi dziewczyny . Na dół zeszłam po dziesięciu minutach .
- Szybka jesteś kochanie . - Nathan podszedł i pocałował mnie
- Ejj ! Nie przy ludziach - krzyknął nagle Jay
- A jak ty migdalisz się przy nas z Emily, to jest dobrze ?- odkrzyknął mu Nathan
- Jay ! Daj młodemu spokój ! Nie widzisz, że młody chce się popisać przed Mają, a ty mu wszystko psujesz ! - zaczął śmiać się Max
- To co ? Jedziemy ? - zapytała Karola
- Jasne, chodźmy . - powiedział Tom obejmując Paulinę
- A ty Nathan ? Nie obejmiesz Maji ? - zapytał Jay
- Nie . - odpowiedział
- Czemu ? Wiesz, że może być jej teraz przykro ?
- Wiem, ale ja będę oryginalny i wezmę ją za rękę . - wziął mnie za rękę i czule pocałował .
------------
Wiem, że nudnawe i tochę tego mało, ale nie mam ostatnio weny ... -,- Zachęcam do komentowania :D
sobota, 31 marca 2012
środa, 28 marca 2012
ROZDZIAŁ 19
Rano, gdy się obudziłam, Nathana przy mnie nie było . Zdenerwowałam się trochę, bo z poprzedniej nocy pamiętałam tylko chwile już randki w domu . Nagle zobaczyłam go wychodzącego z łazienki . Był w samych bokserkach, ale wyglądał bardzo seksownie .
- Hej kotku . Już nie śpisz ? - zapytał wchodząc spowrotem do łóżka pod kołdrę i obejmując mnie
- Jak widać. A ty czemu nie śpisz ?
- Ja wstałem do łazienki . Ale wiesz ... Poprzednia noc była magiczna .
- A właśnie ! Mógłbyś mi powiedzieć, czy ja coś wczoraj piłam ?
- Tak . Wypiłaś ze 4 piwa , a co ? Kac ? - zaśmiał się
- Nie tyle kac, co zanik pamięci .
- Ahhh ... No dobrze . Powiem ci, co się wydarzyło . - powiedział pocierając szyderczo ręce .
Kiedy Nathan opowiadał mi, co zaszło ostatniego wieczoru, nie mieściło mi się to w głowie . Nie myślałam, że jestem zdolna do czegoś takiego . Gdy już skończył, namiętnie mnie pocałował .
- A to za co ? - zapytałam
- Za to, że byłaś grzeczną dziewczynką . - zażartował
Chcieliśmy powtórzyć pocałunek, lecz nie zdążyliśmy, bo do pokoju wpadła Paulina .
- No hej gołąbki . Co tam ? Mmmm ... Widzę, że nie źle wczoraj zabalowaliście .
- Noo ... Pobalowaliśmy to mało powiedziane . - zaśmiał się Nathan - Wiecie co ? Ja może pójdę się umyć, ogarnąć itd, a wy sobie pogadacie . - pocałował mnie w policzek i poszedł do łazienki
- Awww !! Muszę to komuś powiedzieć !! - nagle wykrzyczała Paulina
- Co się stało ?
- Wczoraj chłopcy zabrali nas do klubu i poszłam tańczyć z Tomem . Zaczęliśmy tak sobie gdać i się jeszcze bliżej poznawać . Nagle muzyka zmieniła się na wolną , więc zaczęliśmy tańczyć przytulanego . A Tom wtedy mnie pocałował !
- To znaczy, że jesteście razem ? - zapytałam zaciekawiona
- Raczej nie . - odpowiedziała zrezygnowana - Od rana się do mnie nie odezwał .
- To która jest niby godzina ?!
- Pięć po jedenastej .
- Cholera ! Jak późno .
- Oj tam, oj tam . A jak tam twoja noc ?
- A wiesz, zę nawet nie wiem do końca . Pamiętam tylko, że całowaliśmy się w domu, a to przeszło w takie inne zabawy ... Reszte opowiedział mmi Nath - zaśmiałam się
- Uuuu ... W takim razie wy mieliście lepszą noc .
- Okeej . To... Idziemy na dół ? - zapytał Nathan po wyjściu z łazienki
- Dobrze, ale ... Dalbyś mi jakąś koszulę do ubrania ? Boo...
- Dobra. Zaraz jakąś znajdę . - Nathan wszedł do dużej szafy z ubraniami i zaczął poszukiwania bluzki . - Znalazłem ! Trzymaj ! - rzucił mi koszulę z misiem i napisem Game Over . Zawsze podobała mi się ta bluzka Natha . Szybko ją założyłam i cała nasza trójka zeszła na dół . Tom widząc nas schodzących po chodach, natychmiast podszedł do Pauliny, zaciągnął ją na bok i powiedział...
----------------
Trochę nudne , ale Paulina nalegała, abym dodała :D Z dedykacją dla niej ; *
Zachęcam do komentowania . : P
- Hej kotku . Już nie śpisz ? - zapytał wchodząc spowrotem do łóżka pod kołdrę i obejmując mnie
- Jak widać. A ty czemu nie śpisz ?
- Ja wstałem do łazienki . Ale wiesz ... Poprzednia noc była magiczna .
- A właśnie ! Mógłbyś mi powiedzieć, czy ja coś wczoraj piłam ?
- Tak . Wypiłaś ze 4 piwa , a co ? Kac ? - zaśmiał się
- Nie tyle kac, co zanik pamięci .
- Ahhh ... No dobrze . Powiem ci, co się wydarzyło . - powiedział pocierając szyderczo ręce .
Kiedy Nathan opowiadał mi, co zaszło ostatniego wieczoru, nie mieściło mi się to w głowie . Nie myślałam, że jestem zdolna do czegoś takiego . Gdy już skończył, namiętnie mnie pocałował .
- A to za co ? - zapytałam
- Za to, że byłaś grzeczną dziewczynką . - zażartował
Chcieliśmy powtórzyć pocałunek, lecz nie zdążyliśmy, bo do pokoju wpadła Paulina .
- No hej gołąbki . Co tam ? Mmmm ... Widzę, że nie źle wczoraj zabalowaliście .
- Noo ... Pobalowaliśmy to mało powiedziane . - zaśmiał się Nathan - Wiecie co ? Ja może pójdę się umyć, ogarnąć itd, a wy sobie pogadacie . - pocałował mnie w policzek i poszedł do łazienki
- Awww !! Muszę to komuś powiedzieć !! - nagle wykrzyczała Paulina
- Co się stało ?
- Wczoraj chłopcy zabrali nas do klubu i poszłam tańczyć z Tomem . Zaczęliśmy tak sobie gdać i się jeszcze bliżej poznawać . Nagle muzyka zmieniła się na wolną , więc zaczęliśmy tańczyć przytulanego . A Tom wtedy mnie pocałował !
- To znaczy, że jesteście razem ? - zapytałam zaciekawiona
- Raczej nie . - odpowiedziała zrezygnowana - Od rana się do mnie nie odezwał .
- To która jest niby godzina ?!
- Pięć po jedenastej .
- Cholera ! Jak późno .
- Oj tam, oj tam . A jak tam twoja noc ?
- A wiesz, zę nawet nie wiem do końca . Pamiętam tylko, że całowaliśmy się w domu, a to przeszło w takie inne zabawy ... Reszte opowiedział mmi Nath - zaśmiałam się
- Uuuu ... W takim razie wy mieliście lepszą noc .
- Okeej . To... Idziemy na dół ? - zapytał Nathan po wyjściu z łazienki
- Dobrze, ale ... Dalbyś mi jakąś koszulę do ubrania ? Boo...
- Dobra. Zaraz jakąś znajdę . - Nathan wszedł do dużej szafy z ubraniami i zaczął poszukiwania bluzki . - Znalazłem ! Trzymaj ! - rzucił mi koszulę z misiem i napisem Game Over . Zawsze podobała mi się ta bluzka Natha . Szybko ją założyłam i cała nasza trójka zeszła na dół . Tom widząc nas schodzących po chodach, natychmiast podszedł do Pauliny, zaciągnął ją na bok i powiedział...
----------------
Trochę nudne , ale Paulina nalegała, abym dodała :D Z dedykacją dla niej ; *
Zachęcam do komentowania . : P
piątek, 23 marca 2012
ROZDZIAŁ 18
W trakcie tańca szepnął mi na ucho :
- Wiesz, muszę powiedzieć ci jeden ważny sekret .
- Jaki ?
- Albo ... Może sama go zobaczysz .
Nathan przerwał taniec, pstryknął palcami i na stół wjechało ciasto w kształcie serca, z napisem " I love you " . Kiedy to zobaczyłam serce zaczęło mi szybciej bić . Nie wiedziałam co powiedzieć, ani co zrobić . Po chwili szoku rzuciłam mu się na szyję i pocałowałam go .
- No, a ty ? - zapytał
- Co ja ?
- No... Czy ty to odwzajemniasz ?
- Oczywiście, że tak . Po tym co dla mnie zrobiłeś, to chyba nawet jeszcze bardziej !
Wtedy Nathan czule mnie pocałował
- Wiesz ... Może pójdziemy do mnie i przećwiczysz parę piosenek na jutrzejszy koncert ? - powiedział
- Z miła chęcią . Ale ...
- Ale co ?
- A chłopcy będą ? - zapytałam niepwenie
- Nie wiem . Chyba nie . Mieli ponąć iść do dziewczyn do hotelu, bo chcieli je na jakąś imprezę zabrać . A czemu pytasz ?
- Z czystej ciekawości .
- Tsaa ... Uważaj, bo ci uwierzę ! Chcesz mieć cały dom dla nas ! Hahaha ... Czemu się nie domyśliłem ?!
- Wcale nie ! To na prawdę było z czystej ciekawości .
- Ale ja nic nie mówię ! Wiesz ... Tak szczerze, to nawet liczę na to, że ich nie będzie . - powiedział śmiejąc się
- I pewnie się przeliczysz . - powiedziałam także się śmiejąc
Gdy weszliśmy do domu po powrocie, okazało się, że jednak Nathan miał rację . Dom był pusty . Kiedy kątem oka spojrzałam na Nathana, zobaczył na jego twarzy lekki, ale diaboliczny uśmiech . Jak tylko położyłam się na kanapie i zamknęłam oczy, poczułam jak coś mnie smera po nodze . Szybko otworzyłam oczy i zobaczyła siedzącego obok Natha . Patrzył na mnie tymi swoimi, pięknymi oczami i coraz bardziej się przybliżał . Jednak w pewnym momencie przestał . Podniosłam głowę, aby zobaczyć, dlaczego przerwał . Zobaczyłam, że sięga jakiś pilot . Domyśliłam się, że jest to pilot so wieży stereo . Włączył ją . Akurat leciała piosenka Together w wykonaniu Jasona Derulo i Demi Lovato . Natychmaistowo zrobiło się milej . Tym razem nie robił takich podchodów . Podszedł do mnie na pewniaka i pocałował . Ten niewinny pocałunek szybko przerodził się w coś znacznie poważniejszego . Nathan nie wahał się, co do mojej sukienki . Od razu ściągnął ją ze mnie . Ja zbytnio nie musiałam się wysilać, bo Nath sam zdjął z siebie ubranie . Jednak zanim wszystko zaczęło się rozkręcać, wziął mnie na ręcę i zaniósł doswojego pokoju .
--------------------
Mam nadzieję, że ten rozdział jest trochę lepszy niż pozostałe . Zachęcam do komentowania . :D
- Wiesz, muszę powiedzieć ci jeden ważny sekret .
- Jaki ?
- Albo ... Może sama go zobaczysz .
Nathan przerwał taniec, pstryknął palcami i na stół wjechało ciasto w kształcie serca, z napisem " I love you " . Kiedy to zobaczyłam serce zaczęło mi szybciej bić . Nie wiedziałam co powiedzieć, ani co zrobić . Po chwili szoku rzuciłam mu się na szyję i pocałowałam go .
- No, a ty ? - zapytał
- Co ja ?
- No... Czy ty to odwzajemniasz ?
- Oczywiście, że tak . Po tym co dla mnie zrobiłeś, to chyba nawet jeszcze bardziej !
Wtedy Nathan czule mnie pocałował
- Wiesz ... Może pójdziemy do mnie i przećwiczysz parę piosenek na jutrzejszy koncert ? - powiedział
- Z miła chęcią . Ale ...
- Ale co ?
- A chłopcy będą ? - zapytałam niepwenie
- Nie wiem . Chyba nie . Mieli ponąć iść do dziewczyn do hotelu, bo chcieli je na jakąś imprezę zabrać . A czemu pytasz ?
- Z czystej ciekawości .
- Tsaa ... Uważaj, bo ci uwierzę ! Chcesz mieć cały dom dla nas ! Hahaha ... Czemu się nie domyśliłem ?!
- Wcale nie ! To na prawdę było z czystej ciekawości .
- Ale ja nic nie mówię ! Wiesz ... Tak szczerze, to nawet liczę na to, że ich nie będzie . - powiedział śmiejąc się
- I pewnie się przeliczysz . - powiedziałam także się śmiejąc
Gdy weszliśmy do domu po powrocie, okazało się, że jednak Nathan miał rację . Dom był pusty . Kiedy kątem oka spojrzałam na Nathana, zobaczył na jego twarzy lekki, ale diaboliczny uśmiech . Jak tylko położyłam się na kanapie i zamknęłam oczy, poczułam jak coś mnie smera po nodze . Szybko otworzyłam oczy i zobaczyła siedzącego obok Natha . Patrzył na mnie tymi swoimi, pięknymi oczami i coraz bardziej się przybliżał . Jednak w pewnym momencie przestał . Podniosłam głowę, aby zobaczyć, dlaczego przerwał . Zobaczyłam, że sięga jakiś pilot . Domyśliłam się, że jest to pilot so wieży stereo . Włączył ją . Akurat leciała piosenka Together w wykonaniu Jasona Derulo i Demi Lovato . Natychmaistowo zrobiło się milej . Tym razem nie robił takich podchodów . Podszedł do mnie na pewniaka i pocałował . Ten niewinny pocałunek szybko przerodził się w coś znacznie poważniejszego . Nathan nie wahał się, co do mojej sukienki . Od razu ściągnął ją ze mnie . Ja zbytnio nie musiałam się wysilać, bo Nath sam zdjął z siebie ubranie . Jednak zanim wszystko zaczęło się rozkręcać, wziął mnie na ręcę i zaniósł doswojego pokoju .
--------------------
Mam nadzieję, że ten rozdział jest trochę lepszy niż pozostałe . Zachęcam do komentowania . :D
czwartek, 22 marca 2012
ROZDZIAŁ 17
Jechaliśmy sobie tak w górę . Gdy już zjechaliśmy na ziemię, cała pachniałam jego perfumami . Znów założył mi opaskę, wziął za rękę i zaprowadził do samochodu . W następne sekretne miejsce jechaliśmy 15 minut . Nathan prowadził mnie cały czas . Lecz kiedy przyszłą kolej schodów, wziął mnie na ręcę i zniósł mnie z nich . Kiedy mnie postawił, powiedział :
- Możesz zdjąć opaskę .
Po zdjęciu jej, zobaczyłam wielką restaurację, gdzie był tylko jeden stolik, a kawałek dalej scena . Na scenie stał fortepian . Gdy podeszłam do stolika, Nath wyprzedził mnie i odsunął mi krzesło, abym mogła usiąść . Usiadłam więc, a on poleciał na swoje miejsce. Danie było zamówione już wcześniej, gdyż Nathan o wszystkim pomyślał . Na jedzenie czekaliśmy ok. 20 minut . W tym czasie rozmawialiśmy, opowiadaliśmy kawały, a co najważniejsze, byliśmy zapatrzeni w siebie . Kiedy już zjedliśmy, Nath wstał od stolu, przeprosił na chwilę, podszedł do fortepianu i zaczął grać i śpiewać wolną wersję Glad You Came . Pierwszy raz dla mnie, ktoś włożył w coś tyle wysiłku, więc bardzo mnie to wzruszyło . Na ostatni refren wstał od fortepianu, dalej śpiewając podszedł do mnie, wziął za rękę, podniósł i obkręcił . Przez to łzy zaczęły mi płynąć jeszcze bardziej .
- Hej , słońce ! Czemu płaczesz ? Coś nie tak zrobiłem ? - zapytał Nathan
- Oczywiście, że nie . Wszystko jest idealne .
- To czemu płaczesz ?
- Bo mnie wzruszyłeś . - odpowiedziałam przez łzy
- Oj, mój głuptasku kochany ! Usiądź sobie . Przecież wszystko w porządku . - po wypowiedzeniu tego zdania Nath przytulił mnie i powiedział - A co ty na to, abyśmy poszli na spacer ?
- Po tym, co dziś tu zrobiłeś, wszędzie z tobą pójdę ! - odpowiedziałam. Szliśmy wzdłóż jakiegoś kanału . Gdy nagle zobaczyliśmy dość dużą łódkę, na której była kartka z napisem : " Rezerwacja dla Nathana Sykes " .
- Hmmm ... Dlaczego tu pisze rezerwacja dla pana Nathana Sykes ? Nie jesteś ciekawa ? - zaczął robić głupa . Weszliśmy zobaczyć, co się tam dzieje . A tu własnym oczom nie wierzę ! Na scenie, przy mikrofonie stoi Bruno Mars . Gdy tylko nas zobaczył, zacczął śpiewać piosenkę " It will rain " . Oczywiście Nathan zaprosił mnie do tańca . W trakcie tańca szepnął mi na ucho ...
----------
Wiem ... Trochę przesadziłam z tym Bruno Marsem, ale na koniec straciłam wenę i nie miałam już czego pisać ... ;p
- Możesz zdjąć opaskę .
Po zdjęciu jej, zobaczyłam wielką restaurację, gdzie był tylko jeden stolik, a kawałek dalej scena . Na scenie stał fortepian . Gdy podeszłam do stolika, Nath wyprzedził mnie i odsunął mi krzesło, abym mogła usiąść . Usiadłam więc, a on poleciał na swoje miejsce. Danie było zamówione już wcześniej, gdyż Nathan o wszystkim pomyślał . Na jedzenie czekaliśmy ok. 20 minut . W tym czasie rozmawialiśmy, opowiadaliśmy kawały, a co najważniejsze, byliśmy zapatrzeni w siebie . Kiedy już zjedliśmy, Nath wstał od stolu, przeprosił na chwilę, podszedł do fortepianu i zaczął grać i śpiewać wolną wersję Glad You Came . Pierwszy raz dla mnie, ktoś włożył w coś tyle wysiłku, więc bardzo mnie to wzruszyło . Na ostatni refren wstał od fortepianu, dalej śpiewając podszedł do mnie, wziął za rękę, podniósł i obkręcił . Przez to łzy zaczęły mi płynąć jeszcze bardziej .
- Hej , słońce ! Czemu płaczesz ? Coś nie tak zrobiłem ? - zapytał Nathan
- Oczywiście, że nie . Wszystko jest idealne .
- To czemu płaczesz ?
- Bo mnie wzruszyłeś . - odpowiedziałam przez łzy
- Oj, mój głuptasku kochany ! Usiądź sobie . Przecież wszystko w porządku . - po wypowiedzeniu tego zdania Nath przytulił mnie i powiedział - A co ty na to, abyśmy poszli na spacer ?
- Po tym, co dziś tu zrobiłeś, wszędzie z tobą pójdę ! - odpowiedziałam. Szliśmy wzdłóż jakiegoś kanału . Gdy nagle zobaczyliśmy dość dużą łódkę, na której była kartka z napisem : " Rezerwacja dla Nathana Sykes " .
- Hmmm ... Dlaczego tu pisze rezerwacja dla pana Nathana Sykes ? Nie jesteś ciekawa ? - zaczął robić głupa . Weszliśmy zobaczyć, co się tam dzieje . A tu własnym oczom nie wierzę ! Na scenie, przy mikrofonie stoi Bruno Mars . Gdy tylko nas zobaczył, zacczął śpiewać piosenkę " It will rain " . Oczywiście Nathan zaprosił mnie do tańca . W trakcie tańca szepnął mi na ucho ...
----------
Wiem ... Trochę przesadziłam z tym Bruno Marsem, ale na koniec straciłam wenę i nie miałam już czego pisać ... ;p
środa, 21 marca 2012
ROZDZIAŁ 16
- Co chciałeś mi powiedzieć ? - zapytałam będąc już obok niego
- Kiedy wrócimy z basenu umyj się itd , zejdź do recepcji , a ja ci powiem co masz dalej robić , dobrze ? - powiedział , obejmując mnie
- Ale czemu nie możesz mi powidzieć wszystkiego, w tej chwili ?
- Bo nie . To ma cię zaskoczyć .
- No dobrze . Ciekawość mnie już zżera .
- Już niedługo się dowiesz, bo czas nam się kończy, i musimy iść.
Cały ten czas w przebieralni myślałam o tym, co mówił Nath . Spoglądałam na niego kątem oka . Dziękowałam Bogu, że go poznałam . W kąpielówkach wyglądał tak seksownie . - Mmm ... Lubię takie ciasteczka . - pomyślałam . Po przekroczeniu bramek, oczywiście musieliśmy zapłacić, bo połowa z nas nie wyrobiła się w czasie . W samochodzie Tom ciągle niepewnie spoglądał na Paulinę, lecz ona chyba tego nie widziała . Po dojeżdzie szybko popędziłam do pokoju . Szybko wzięłam prysznic, umyłam głowę, wysuszyłam, szybko włożyłam na siebie jakieś ciuchy i zeszłam do recepcji . Tam czekał już na mnie Nathan . Po cichutku zaszłam go od tyłu i krzyknęłam :
- Buuu ! Mów ! Bo już wytrzymać nie mogę !
- Dobra, dobra . Pójdziesz teraz do siebie do pokoju i włożysz na siebie jakąś seksowną sukienkę . - powiedział melodyjnym głosem
- Ale po co ?
- Dowiesz się, jak się przebierzesz . Przyjdę po ciebie za 40 minut . Zdążysz ?
- Raczej tak . Tylko będzie dylemat z sukienką .
- Oj tam, oj tam . Dasz radę . Dobra lecimy . - pocałował mnie w policzek i poędził w stronę apartamentu Karoli . Więc ja zrobiłam to samo . Ale w stronę swojego apartamentu . Szybko doleciałam do szafy i zaczęłam przeglądać swoje sukienki . Miałam wybór między białą, przed kolana, przylegającą do ciała, bez ramiączek . A czarną bąbką, która także była bez ramiączek . Wygrała jednak biała . Szybko ją na siebie ubrałam, uklękłam przed lustrem i zaczęłam się malować . Już chciałam usiąść i czekać na Natha, kiedy nagle eureka ! Przecież jeszcze włosy ! Pobiegłam do łązienki, wyjęłam lokówkę i polokowałam włosy . Zdążyła skończyć, gdy usłyszałam pukanie do drzwi .
- Już ! Chwila ! - krzyknęłam przez zamknięte drzwi, gdyż miałam jeszcze buty do założenia . Oczywiście wybrałam takie, na większym obcasie . Podeszłam spokojym krokiem i otworzyłam . Wtedy zobaczyłam Nathana . Wyglądał bosko . Założył czarny T-shirt, a na to swoją cudowną czaerwoną marynakrę, do tego czarne jeansy i adidasy Nike .
- Wow ! Naprawdę seksownie wyglądasz . - podszedł, objął mnie i pocałował
- Dzięki . Ale wiesz ... To samo mogę powiedzieć o tobie !
- Ale ... Mówiąc seksowną sukienkę, myślałem, że założytsz coś bardziej zwykłego .
- A coś ci w niej nie pasuje ? - zapytałam trochę zmartwiona .
- Oczywiście, że nie ! Jest jeszcze lepsza, niż sobie wyobrażałem . A po za tym ... Potem będzie ją łatwiej zdjąć ! - zażartował
- To się jeszcze kolego zobaczy ! No to ... Idziemy ?
- Tak, ale jest jeden warunek .
- Jaki ?
- Muszę ci zawiązać oczy, a rozwiązać dopiero na miejscu .
- Cooo ?!
- Tak ! Inaczej nie będzie niespodzianki !
- A czy to konieczne ?
- Tak, ale pamiętaj ! Ze mną przecież, nie zginiesz !
- Skorko tak mówisz, to chyba ci wierzę . Zawiązuj !
Wtedy Nath zawiązał mi oczy . Gdy stał tak blisko mnie, poczułam zapach jego perfum . Były tak samo boskie, jak on . W ciągu dwóćh minut sprowadził mnie do samochodu . Podczas jazdy Nathan trzymał mnie za rękę tak mocno, jakby bał się, że zaraz otworzę drzwi i mu ucieknę . W to tajemnicze miejsce jechaliśmy ok. 30 minut . Nathan bardzo ostrożnie poprowadził mnie między przeszkodami, ale także przez wiele stopni . Kiedy doszło do ostatniego stopnia, kazał mi ostrożnie usiąć, ale nie zdjemować jeszcze z oczu opaski . W pewnym momencie poczułam, jak się unosimy . Myślałam, że zabrał mnie na jakąś kolejkę górską, czy coś .
- Mogę już zdjąć opaskę ? - zapytałam
- Tak, już możesz .
Po tych słowach prędko zdjęłam opaskę . Nagle przed sobą zobaczyłam piękny widok na cały Londyn . Byliśmy na London Eye . Nie mogłam z siebie wydusić żadnego słowa. I to nie dlatego, bo było pięknie, ale dlatego, że mam okropny lęk wysokości . Szybko kurczowo złapałam się Nathana .
- Coś nie tak, kotku ? - zapytał
- Oprócz tego, że mam straszny lęk wyskości, to ... nic .
- Jezu . Nie wiedziełem . Karola i Asia mi nie powiedziały . Przpraszam cię . - powiedział z przejęciem
- Spokojnie . Wtulona w ciebie czuję się bezpieczniejsza .
- Miło mi to słyszeć . Wtulaj się, jak mocno chcesz . - pocałował mnie w głowę i objął - Ale uprzedzam ! Czeka cię, jeszcze parę niespodzianek . Już nie tak strasznych jak ta . - zażartował na koniec
---------------
Się rozpisałam, ale cóż ... ;p Nie wiem, czy nie wyszło trochę nudnee ... ; /
- Kiedy wrócimy z basenu umyj się itd , zejdź do recepcji , a ja ci powiem co masz dalej robić , dobrze ? - powiedział , obejmując mnie
- Ale czemu nie możesz mi powidzieć wszystkiego, w tej chwili ?
- Bo nie . To ma cię zaskoczyć .
- No dobrze . Ciekawość mnie już zżera .
- Już niedługo się dowiesz, bo czas nam się kończy, i musimy iść.
Cały ten czas w przebieralni myślałam o tym, co mówił Nath . Spoglądałam na niego kątem oka . Dziękowałam Bogu, że go poznałam . W kąpielówkach wyglądał tak seksownie . - Mmm ... Lubię takie ciasteczka . - pomyślałam . Po przekroczeniu bramek, oczywiście musieliśmy zapłacić, bo połowa z nas nie wyrobiła się w czasie . W samochodzie Tom ciągle niepewnie spoglądał na Paulinę, lecz ona chyba tego nie widziała . Po dojeżdzie szybko popędziłam do pokoju . Szybko wzięłam prysznic, umyłam głowę, wysuszyłam, szybko włożyłam na siebie jakieś ciuchy i zeszłam do recepcji . Tam czekał już na mnie Nathan . Po cichutku zaszłam go od tyłu i krzyknęłam :
- Buuu ! Mów ! Bo już wytrzymać nie mogę !
- Dobra, dobra . Pójdziesz teraz do siebie do pokoju i włożysz na siebie jakąś seksowną sukienkę . - powiedział melodyjnym głosem
- Ale po co ?
- Dowiesz się, jak się przebierzesz . Przyjdę po ciebie za 40 minut . Zdążysz ?
- Raczej tak . Tylko będzie dylemat z sukienką .
- Oj tam, oj tam . Dasz radę . Dobra lecimy . - pocałował mnie w policzek i poędził w stronę apartamentu Karoli . Więc ja zrobiłam to samo . Ale w stronę swojego apartamentu . Szybko doleciałam do szafy i zaczęłam przeglądać swoje sukienki . Miałam wybór między białą, przed kolana, przylegającą do ciała, bez ramiączek . A czarną bąbką, która także była bez ramiączek . Wygrała jednak biała . Szybko ją na siebie ubrałam, uklękłam przed lustrem i zaczęłam się malować . Już chciałam usiąść i czekać na Natha, kiedy nagle eureka ! Przecież jeszcze włosy ! Pobiegłam do łązienki, wyjęłam lokówkę i polokowałam włosy . Zdążyła skończyć, gdy usłyszałam pukanie do drzwi .
- Już ! Chwila ! - krzyknęłam przez zamknięte drzwi, gdyż miałam jeszcze buty do założenia . Oczywiście wybrałam takie, na większym obcasie . Podeszłam spokojym krokiem i otworzyłam . Wtedy zobaczyłam Nathana . Wyglądał bosko . Założył czarny T-shirt, a na to swoją cudowną czaerwoną marynakrę, do tego czarne jeansy i adidasy Nike .
- Wow ! Naprawdę seksownie wyglądasz . - podszedł, objął mnie i pocałował
- Dzięki . Ale wiesz ... To samo mogę powiedzieć o tobie !
- Ale ... Mówiąc seksowną sukienkę, myślałem, że założytsz coś bardziej zwykłego .
- A coś ci w niej nie pasuje ? - zapytałam trochę zmartwiona .
- Oczywiście, że nie ! Jest jeszcze lepsza, niż sobie wyobrażałem . A po za tym ... Potem będzie ją łatwiej zdjąć ! - zażartował
- To się jeszcze kolego zobaczy ! No to ... Idziemy ?
- Tak, ale jest jeden warunek .
- Jaki ?
- Muszę ci zawiązać oczy, a rozwiązać dopiero na miejscu .
- Cooo ?!
- Tak ! Inaczej nie będzie niespodzianki !
- A czy to konieczne ?
- Tak, ale pamiętaj ! Ze mną przecież, nie zginiesz !
- Skorko tak mówisz, to chyba ci wierzę . Zawiązuj !
Wtedy Nath zawiązał mi oczy . Gdy stał tak blisko mnie, poczułam zapach jego perfum . Były tak samo boskie, jak on . W ciągu dwóćh minut sprowadził mnie do samochodu . Podczas jazdy Nathan trzymał mnie za rękę tak mocno, jakby bał się, że zaraz otworzę drzwi i mu ucieknę . W to tajemnicze miejsce jechaliśmy ok. 30 minut . Nathan bardzo ostrożnie poprowadził mnie między przeszkodami, ale także przez wiele stopni . Kiedy doszło do ostatniego stopnia, kazał mi ostrożnie usiąć, ale nie zdjemować jeszcze z oczu opaski . W pewnym momencie poczułam, jak się unosimy . Myślałam, że zabrał mnie na jakąś kolejkę górską, czy coś .
- Mogę już zdjąć opaskę ? - zapytałam
- Tak, już możesz .
Po tych słowach prędko zdjęłam opaskę . Nagle przed sobą zobaczyłam piękny widok na cały Londyn . Byliśmy na London Eye . Nie mogłam z siebie wydusić żadnego słowa. I to nie dlatego, bo było pięknie, ale dlatego, że mam okropny lęk wysokości . Szybko kurczowo złapałam się Nathana .
- Coś nie tak, kotku ? - zapytał
- Oprócz tego, że mam straszny lęk wyskości, to ... nic .
- Jezu . Nie wiedziełem . Karola i Asia mi nie powiedziały . Przpraszam cię . - powiedział z przejęciem
- Spokojnie . Wtulona w ciebie czuję się bezpieczniejsza .
- Miło mi to słyszeć . Wtulaj się, jak mocno chcesz . - pocałował mnie w głowę i objął - Ale uprzedzam ! Czeka cię, jeszcze parę niespodzianek . Już nie tak strasznych jak ta . - zażartował na koniec
---------------
Się rozpisałam, ale cóż ... ;p Nie wiem, czy nie wyszło trochę nudnee ... ; /
wtorek, 20 marca 2012
ROZDZIAŁ 15
- Maja ... Chcieliśmy po was przyjść , ale widzę , że jesteście troszeczkę zajęci . - wyjąkała Karola
Nie oderwaliśmy się od siebie , tak jak zazwyczaj . Ale lekko się od siebie odsunęliśmy .
- Nathan , idź się przebież , dobrze ?
- Twoje życzenie , jest dal mnie rozkazem . - powiedział śmiejąc się - A ty ?
- No , ja też się przebiorę . - odpowiedziałam
- Dobrze . Za niedługo po Ciebie wrócę . Tylko nigdzie nie uciekaj ! - powiedział żartując , pocałował mnie w policzek i wyszedł z pokoju .
- Mmm ... Coś się kroi ? Czy mi się wydaje ? - powiedziała Karola
- Możliwe , możliwe . Ale teraz muszę zadzwonić do mamy .
- Dobra , to ja już spadam .
Kiedy tylko Karola wyszła , natychmiast wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam do mamy .
- Hej mamuś , co u Ciebie ?
- Mów natychmiast ! Z kim się całowałaś ?
- Skąd wiesz , że się całowałam ? - zapytałam z wielkim zdziwieniem
- Jestem twoją matką . Mówiłaś trochę nerwowo , a po za tym słyszałam czyjś oddech , a on na pewno nie był twój . Kogo poderwałaś w Londynie ?
- Lepiej usiądź , zanim co powiem .
- Siedzę . Mów !
- Nathan'a Sykes !
- Wiesz ... Coś mi mówi to nazwisko . A co robi ?
- Gra w zespole ! W The Wanted
- Czyli ?
- Mamo ! Wejdź do mojego pokoju i popatrz na ścianę !
- Dobrze . Idę już . Czekaj ! Poderwałaś chłopaka , który gra w twoim ulubionym zespole ?! Który to jest ?
- Ten ostatni z prawej . W czapce . Jeśli patrzysz teraz na plakat .
- Mmm ... Przystojny . To ja nie będę ci przeszkadzać . Wracaj do tego zwierza ! Paa .
- Mamo ! Nie mów tak na niego ! Po prostu jest piękny i w ogóle ... Dobra . Pa !
Po zakończeniu tej rozmowy z mamą szybko przebrałam się w kostium kąpielowy i narzuciłam ubranie . W tym momencie rozległo się głośne pukanie do drzwi . Był to Nath .
- Hej , słońce ! Gotowa już ? - zapytał
- Tak . Już gotowa.
- To dobrze . Bo wszyscy już na nas czekają .
Jadąc na basen świetnie się bawiliśmy . Gdy już dojechaliśmy wygrzebaliśmy się z samochodu i poszliśmy do kasy . Tom zafundował jednak wszystkim czterem dziewczynom ten basen . Szybko wrzuciliśmy rzeczy do szafek i zrzuciliśmy ubrania , gdyż każdy miał już na sobie kostium . Gdy weszliśmy , zamurowało mnie . Był on strasznie duży . Było 6 basenów rekreacyjnych , jeden wielki , głęboki i 4 zjeżdżalnie . Kiedy poszliśmy na jeden z większych basenów Nathan wziął mnie na barana . Odziwo Tom zaproponował to samo Paulinie . Oczywiście , ona nie nazywałaby się Paulina , gdyby się nie zgodziła . Podczas zabawy na basenie wszyscy mieliśmy wrażenie , że Tom podrywa Paulinę . I jednak się nie myliliśmy , gdyż Tom podszedł do mnie i Nathana i powiedział :
- Sorry stary , ale porywam na chwilę Maję .
- Tylko masz mi ją oddać w całości ! Muszę jej powiedzieć o tej rzeczy .
- Yyy .. Jakiej ?
- No ! Wiesz, o której !
- Dobra , dobra . Wiem o co chodzi . - powiedział odchodząc ze mną na bok . - Słuchaj Maja . Wiesz , czy Paulina ma chłopaka ?
- Z tego co wiem , to nie . Ale nie jestem pewna . - odpowiedziłam
- No dobra . Dzięki , chociaż za to . Teraz idź do Nathana . Ma ci coś bardzo ważnego do powiedzienia .
- Co chciałeś mi powiedzieć ? - zapytałam będąc już obok niego
----------
grr. ! Dziwny jest . Weny nia mam . Pisałam go między ćwiczeniami na matme , a robieniem piosenki na wokal . ... Dzięki w ogóle , że czytacie te moje wypociny ... ; p
Nie oderwaliśmy się od siebie , tak jak zazwyczaj . Ale lekko się od siebie odsunęliśmy .
- Nathan , idź się przebież , dobrze ?
- Twoje życzenie , jest dal mnie rozkazem . - powiedział śmiejąc się - A ty ?
- No , ja też się przebiorę . - odpowiedziałam
- Dobrze . Za niedługo po Ciebie wrócę . Tylko nigdzie nie uciekaj ! - powiedział żartując , pocałował mnie w policzek i wyszedł z pokoju .
- Mmm ... Coś się kroi ? Czy mi się wydaje ? - powiedziała Karola
- Możliwe , możliwe . Ale teraz muszę zadzwonić do mamy .
- Dobra , to ja już spadam .
Kiedy tylko Karola wyszła , natychmiast wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam do mamy .
- Hej mamuś , co u Ciebie ?
- Mów natychmiast ! Z kim się całowałaś ?
- Skąd wiesz , że się całowałam ? - zapytałam z wielkim zdziwieniem
- Jestem twoją matką . Mówiłaś trochę nerwowo , a po za tym słyszałam czyjś oddech , a on na pewno nie był twój . Kogo poderwałaś w Londynie ?
- Lepiej usiądź , zanim co powiem .
- Siedzę . Mów !
- Nathan'a Sykes !
- Wiesz ... Coś mi mówi to nazwisko . A co robi ?
- Gra w zespole ! W The Wanted
- Czyli ?
- Mamo ! Wejdź do mojego pokoju i popatrz na ścianę !
- Dobrze . Idę już . Czekaj ! Poderwałaś chłopaka , który gra w twoim ulubionym zespole ?! Który to jest ?
- Ten ostatni z prawej . W czapce . Jeśli patrzysz teraz na plakat .
- Mmm ... Przystojny . To ja nie będę ci przeszkadzać . Wracaj do tego zwierza ! Paa .
- Mamo ! Nie mów tak na niego ! Po prostu jest piękny i w ogóle ... Dobra . Pa !
Po zakończeniu tej rozmowy z mamą szybko przebrałam się w kostium kąpielowy i narzuciłam ubranie . W tym momencie rozległo się głośne pukanie do drzwi . Był to Nath .
- Hej , słońce ! Gotowa już ? - zapytał
- Tak . Już gotowa.
- To dobrze . Bo wszyscy już na nas czekają .
Jadąc na basen świetnie się bawiliśmy . Gdy już dojechaliśmy wygrzebaliśmy się z samochodu i poszliśmy do kasy . Tom zafundował jednak wszystkim czterem dziewczynom ten basen . Szybko wrzuciliśmy rzeczy do szafek i zrzuciliśmy ubrania , gdyż każdy miał już na sobie kostium . Gdy weszliśmy , zamurowało mnie . Był on strasznie duży . Było 6 basenów rekreacyjnych , jeden wielki , głęboki i 4 zjeżdżalnie . Kiedy poszliśmy na jeden z większych basenów Nathan wziął mnie na barana . Odziwo Tom zaproponował to samo Paulinie . Oczywiście , ona nie nazywałaby się Paulina , gdyby się nie zgodziła . Podczas zabawy na basenie wszyscy mieliśmy wrażenie , że Tom podrywa Paulinę . I jednak się nie myliliśmy , gdyż Tom podszedł do mnie i Nathana i powiedział :
- Sorry stary , ale porywam na chwilę Maję .
- Tylko masz mi ją oddać w całości ! Muszę jej powiedzieć o tej rzeczy .
- Yyy .. Jakiej ?
- No ! Wiesz, o której !
- Dobra , dobra . Wiem o co chodzi . - powiedział odchodząc ze mną na bok . - Słuchaj Maja . Wiesz , czy Paulina ma chłopaka ?
- Z tego co wiem , to nie . Ale nie jestem pewna . - odpowiedziłam
- No dobra . Dzięki , chociaż za to . Teraz idź do Nathana . Ma ci coś bardzo ważnego do powiedzienia .
- Co chciałeś mi powiedzieć ? - zapytałam będąc już obok niego
----------
grr. ! Dziwny jest . Weny nia mam . Pisałam go między ćwiczeniami na matme , a robieniem piosenki na wokal . ... Dzięki w ogóle , że czytacie te moje wypociny ... ; p
sobota, 17 marca 2012
ROZDZIAŁ 14
- Jasne , czemu nie . - powiedziałam odchodząc z Pauliną
- Słuchaj , wiesz może czy Tom ma dziewczynę ?
- Nie wiem . Chociaż ... Czekaj ! Jak Nath wtedy kłócił się z Tomem , to coś wspominał , że nie ma .
- No okej , dzięki .
Po tej krótkiej rozmowie wróciłyśmy do reszty . Jak zwykle nie miałam gdzie usiąść , więc Nathan wziął mnie do siebie na kolana . Czułam się jak w bajce . Przez 3 godziny siedzieliśmy i rozmawialiśmy na wiele różnych tematów . W końcu zeszło na temat chłopaków . Okazało się , że dzień później mieli mieć koncert .
- Wiecie, mamy 3 wolne bilety na nasz koncert . - powiedział Max
- Klaudia , Paulina . Nie chciałybyście się przejść ? - zapytał Siva
- A co z nami ? - zapytała oburzona Aśka
- A wy będziecie za sceną . I macie wejściówki dla VIPów . - powiedział Nathan
- A co ? Wy myślałyście , że was nie będzie ? - zapytał ze śmiechem Tom
- Młody miałby nie zabrać swojej nowej dziewczyny ? - zaśmiał się Jay
- Ej , Maja ! Może zaśpiewałabyś z nami ? - zapytał Tom
- Właśnie ! Masz taki talent ! Niech Londyn to usłyszy ! - powiedział Max
- Nie ! Nie mogłabym przed tyloma ludźmi ! - natychmiast zaprzeczyłam
- Dawaj ! Dzielna dziewczynka jesteś . Ja w ciebie wierzę . - powiedział Nathan z nutką żartu
- No skoro we mnie wierzycie , to dobrze .
- Noo ... I to się nazywa profesjonalizm . - powiedział Jay
- A props . Chcecie z nami iść na basen ? - zapytał Siva
- A z kimś jeszcze idziecie ? - zapytałam
- Tak . Jay zabiera Emily , Siva - Jessicę , Max - Michelle , no a Nathan ciebie . - powiedział Tom
- A ty ?
- A ja fundnę basen Klaudii , Paulinie, Asi i Karoli . - powiedział ucieszony
- Ej nie ! Nie możesz nam ufundować basenu ! Nie zgadzam się ! - powiedziała Aśka
- A niby czemu ? Zabronisz mi ?
- Tak . Sama sobie zapłacę za basen . Nie wiem jak dziewczyny .
- Dobra ! Skończcie to już ! Tom! Jeśli Asia nie chce , to nie funduj jej tego basenu , do cholery ! - krzyknął Max
- Wiesz ... Skoro oni się tak kłócą , to może pójdziemy do innego pokoju ? - szepnął mi do ucha Nathan
- Skoro nalegasz .
Wymknęliśmy się po cichu , nikt nawet tego nie zauważył . Gdy tylko weszliśmy do pokoju , Nathan zamknął drzwi i popchnął mnie na łóżko . Położył się obok mnie . Najpierw się na mnie wpatrywał . Jednak po chwili ciszy przysunął się i zaczął mnie całować . Zaczynaliśmy już " odpływać " , nagle zadzwonił mój telefon . Była to moja mama . Ale sobie moment wybrała . - pomyślałam
- Haloo ? - odebrałam telefon
- Hej , słońce ! Co u ciebie ? Nie odzywałaś się cały tydzień . - powiedziała mama
- Wiesz ... No jakoś nie miałam czasu . Mogłabyś zadzwonić później ? Bo teraz jestem trochę zajęta .
- Dobrze . Chyba wiem , co ty tam robisz . Zadzwonię później . Paa .
- Narka .
Całą tą krótką rozmowę Nathan całował mnie , a to w policzek , a to w szyję , więc już nie mogłam wytrzymać . Gdy tylko skończyłam rozmowę od razu przekręcił mi głowę i zaczął mnie od nowa całować . Tym razem na szczęście nikt ani nic nam nie przerwało . Po 10 minutach miło spędzonego czasu zapytałam Nathana :
- A kiedy my mamy jechać na ten basen ?
- Nie wiem . A z resztą chłopaki po nas przyjdą . Teraz rozkoszuj się tą chwilą . - powiedział z szerokim uśmiechem na twarzy . Było to najlepiej spędzone 15 minut mojego życia .
---------------
Nie zbyt on ciekawy , ale jakoś nie miałam weny ... ;p Może następne będą ciekawsze ... ;p
Zachęcam do komentowania . ; D
- Słuchaj , wiesz może czy Tom ma dziewczynę ?
- Nie wiem . Chociaż ... Czekaj ! Jak Nath wtedy kłócił się z Tomem , to coś wspominał , że nie ma .
- No okej , dzięki .
Po tej krótkiej rozmowie wróciłyśmy do reszty . Jak zwykle nie miałam gdzie usiąść , więc Nathan wziął mnie do siebie na kolana . Czułam się jak w bajce . Przez 3 godziny siedzieliśmy i rozmawialiśmy na wiele różnych tematów . W końcu zeszło na temat chłopaków . Okazało się , że dzień później mieli mieć koncert .
- Wiecie, mamy 3 wolne bilety na nasz koncert . - powiedział Max
- Klaudia , Paulina . Nie chciałybyście się przejść ? - zapytał Siva
- A co z nami ? - zapytała oburzona Aśka
- A wy będziecie za sceną . I macie wejściówki dla VIPów . - powiedział Nathan
- A co ? Wy myślałyście , że was nie będzie ? - zapytał ze śmiechem Tom
- Młody miałby nie zabrać swojej nowej dziewczyny ? - zaśmiał się Jay
- Ej , Maja ! Może zaśpiewałabyś z nami ? - zapytał Tom
- Właśnie ! Masz taki talent ! Niech Londyn to usłyszy ! - powiedział Max
- Nie ! Nie mogłabym przed tyloma ludźmi ! - natychmiast zaprzeczyłam
- Dawaj ! Dzielna dziewczynka jesteś . Ja w ciebie wierzę . - powiedział Nathan z nutką żartu
- No skoro we mnie wierzycie , to dobrze .
- Noo ... I to się nazywa profesjonalizm . - powiedział Jay
- A props . Chcecie z nami iść na basen ? - zapytał Siva
- A z kimś jeszcze idziecie ? - zapytałam
- Tak . Jay zabiera Emily , Siva - Jessicę , Max - Michelle , no a Nathan ciebie . - powiedział Tom
- A ty ?
- A ja fundnę basen Klaudii , Paulinie, Asi i Karoli . - powiedział ucieszony
- Ej nie ! Nie możesz nam ufundować basenu ! Nie zgadzam się ! - powiedziała Aśka
- A niby czemu ? Zabronisz mi ?
- Tak . Sama sobie zapłacę za basen . Nie wiem jak dziewczyny .
- Dobra ! Skończcie to już ! Tom! Jeśli Asia nie chce , to nie funduj jej tego basenu , do cholery ! - krzyknął Max
- Wiesz ... Skoro oni się tak kłócą , to może pójdziemy do innego pokoju ? - szepnął mi do ucha Nathan
- Skoro nalegasz .
Wymknęliśmy się po cichu , nikt nawet tego nie zauważył . Gdy tylko weszliśmy do pokoju , Nathan zamknął drzwi i popchnął mnie na łóżko . Położył się obok mnie . Najpierw się na mnie wpatrywał . Jednak po chwili ciszy przysunął się i zaczął mnie całować . Zaczynaliśmy już " odpływać " , nagle zadzwonił mój telefon . Była to moja mama . Ale sobie moment wybrała . - pomyślałam
- Haloo ? - odebrałam telefon
- Hej , słońce ! Co u ciebie ? Nie odzywałaś się cały tydzień . - powiedziała mama
- Wiesz ... No jakoś nie miałam czasu . Mogłabyś zadzwonić później ? Bo teraz jestem trochę zajęta .
- Dobrze . Chyba wiem , co ty tam robisz . Zadzwonię później . Paa .
- Narka .
Całą tą krótką rozmowę Nathan całował mnie , a to w policzek , a to w szyję , więc już nie mogłam wytrzymać . Gdy tylko skończyłam rozmowę od razu przekręcił mi głowę i zaczął mnie od nowa całować . Tym razem na szczęście nikt ani nic nam nie przerwało . Po 10 minutach miło spędzonego czasu zapytałam Nathana :
- A kiedy my mamy jechać na ten basen ?
- Nie wiem . A z resztą chłopaki po nas przyjdą . Teraz rozkoszuj się tą chwilą . - powiedział z szerokim uśmiechem na twarzy . Było to najlepiej spędzone 15 minut mojego życia .
---------------
Nie zbyt on ciekawy , ale jakoś nie miałam weny ... ;p Może następne będą ciekawsze ... ;p
Zachęcam do komentowania . ; D
Subskrybuj:
Posty (Atom)