Wzięłam telefon i zamówiłam pizzę . Powiedzieli mi, że będziemy musieli czekać około 30 minut .
- To... Co robimy ? - zapytał Nathan
- No, ja nie wiem . - odpowiedziałam wzruszając ramionami
- Może... Pokażesz mi swój pokój ? I pokój, w którym będę spał ?
- Jasne . - " To chyba nie będzie konieczne " - pomyślałam . Zaprowadziłam go na górę i weszliśmy do pokoju.
- Wow, masz fajne dobranie kolorów . Ciemny szary i ciemny róż . Fajnie to wygląda . - powiedział
- Dzięki .
- Wiesz... Ja już chyba wiem, co będziemy robić czekając na pizzę . Albo może nawet po zjedzeniu . - powiedział Nathan szyderczo zacierając ręce
- Tak ? A co ? - zapytałam, domyślając się o co mu chodzi
- Oj, ty już wiesz co .
- Nie, nie wiem . - zaczęłam się z nim droczyć . Nathan przycisnął mnie do ściny i zaczął całować . W pewnym momencie przestał, podniósł mnie i przeniósł na łóżko .
- Już pamiętasz ? - zapytał melodyjnym głosem
- Nie ... Nadal nie mogę sobie przypomnieć . - nadal się z nim droczyłam
- Dobra ... Sama tego chciałaś . - Nathan ściągnął ze mnie bluzkę, rzucił ją gdzieś za siebie . Zaczął mnie całować najpierw po szyi, po chwili jednak zaczął zjeżdżać w dół .
- Dobraa, już chyba pamiętam . - powiedziałam leżąc
- Tak szybko ? Skoro już zaczęliśmy, to może skończymy ?
- Ale zaraz będzie pizza .
- Ahh ... To... Może po pizzy ?
- A wtedy to proszę bardzo . - zaśmiałam się - A ... Gdzie rzuciłeś moją bluzkę ?
- Chyba leży przy półce z telewizorem .
- A mógłbyś mi ją podać ?
- Czemu ?
- Bo siedzę w samym staniku ...
- Ale nawet tak ci ładnie . - zażartował
- Oj przestań . Podasz mi tą bluzkę ?
- Hmmm ... Pomyślmy ... - zaczął się ze mną droczyć
- Nathan ! Proszę !
- Dobrze, ale ...
- Ale co ?
- Ale musisz mnie pocałować. Wiesz ... Tak szczerze mówiąc, to naprawdę ci ładniej ... - zaśmiał się
- Nathan ! Dobra, dobra . Chodź tu ! - przysunęłam się bliżej i czule go pocałowałam .
- No ... I o to mi chodziło ... - powiedział melodyjnym głosem . Wstał z łóżka, wziął bluzkę z podłogi i przyniósł mi ją . Zdążyłam ją założyć, kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi.
- To chyba pizza . Pójdę otworzyć . - powiedziałam i wyszłam z pokoju . Wzięłam pieniądze z kuchni i poszłam otworzyć . Wzięłam pizzę, zapłaciłam i poszłam do Nathana na górę .
- Mmm ... Jak smakowicie pachnie ... - powiedział Nathan leżąc na łóżku
- A jeszcze lepiej smakuje ... - zaśmiałam się - Która jest godzina ?
- Yyy ... Dwadzieścia po ósmej . Dobra, kładź pizzę na łóżku, bo głodny jestem ...
- Już, już . Masz . - położyłam pizzę na łóżku, położyłam się obok Natha, wzięłam pilot, włączyłam vivę i zaczęliśmy jeść.
-------------------
Wyszło dużo dialogów, więc pewnie rozdział nie jest zbyt ciekawy ....
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
czwartek, 12 kwietnia 2012
ROZDZIAŁ 26
Lekcje minęły bardzo szybko . Po angielskim udałyśmy się na aulę na próbę próbę do musicalu, lecz Aśki z nami nie było . Najwyraźniej musiała gdzieś wyjść . Nikt się tym nie przejmował, bo wiedzieliśmy, że wróci za jakieś 40 minut . To nie był pierwszy raz kiedy Aśka, tak bez słowa zniknęła .
Aśka w tym czasie pojechała po chłopaków na lotnisko do Goleniowa . Gdy już siebie na wzajem dostrzegli, podeszli i przywitali się .
- Hej chłopaki . Jak tam lot ? - zapytała Aśka przytulając się do niech po przyjacielsku
- A no, narzekać nie można. Hahaha ... - zaśmiał się Siva
- Masz może jakiś plan ? Bo Seev mówił, że wspominałaś coś, przez telefon . - powiedział Nathan od razu przechodząc do szczegółów .
- Dobrze, że zapytałeś, bo mam . - powiedziała Aśka uśmiechając się -a to widzę tak : one mają teraz próbę do musicalu . Zawiozę was do naszej szkoły, a wy już tam im zrobicie niespodziankę . Akurat skończą, więc pojedziecie do domu, a ty Siva do hotelu .
- Całkiem niezłe . Podoba mi się ten plan . - powiedział Nath kiwając głową z szyderczym uśmieszkiem
- A więc ... Jedźmy . - powiedział Siva i wskazał na samochód .
Aśki nie było około godziny . Zaczynaliśmy się już o nią martwić, gdyż nie znikała nigdy na więcej niż te 40 minut . Wszyscy przerwali próbę, bo Antosiak musiała gdzieś iść . Powiedziała, że jeśli nie wróci za 10 minut, to mamy iść do domu .
- Hej ! Już jestem ! A ... Gdzie Antosiak ? - krzyknęła Aśka wpadając na aulę
- Wyszła . Ale gdzie ty dziewczyno byłaś ?! Godzinę cię nie było ! - krzyknęła Karola
- Wiem, ale musiałam załatwić ważną rzecz .
- Niby jaką ? - zapytałam . Nagle poczułam jak ktoś zaczyna całować po policzku . Odwróciłam się nerwowo i zobaczyłam Nathana . Natychmiast rzuciłam mu się na szyję . - Nathan ! Co ty tu robisz ?
- Cześć słońce . Mówiłem ci, że szybko się zobaczymy . - odpowiedział z głębokim uśmiechem
- No tak, ale nie myślałam, że aż tak szybko .
- A co ? Nie cieszysz się ?
- Jasne, że się cieszę ! - powiedziałam i pocałowałam go
- A ze mną kto się przywita ? - powiedział Siva rozkładając ręce z moją stronę
- Ahhh ... No tak . Chodź tu do mnie . - podeszłam i go mocno przytuliłam . - A gdzie reszta ?
- Zostali w Londynie .
- Jeny! Aśka i Karola naprawę nie kitowały, że chodziłaś z Nathan'em Sykes ! - krzyknęła Wiktoria . Widac było, że dziewczyny stojące obok były zaszokowane tą sytuacją .
- Nadal chodzi . - poprawił ją Nath
- A ja i tak w to nie wierzę . - powiedziała Oliwia
- To patrz ! - Nathan podszedł, objął mnie w pasie, gwałtownie do siebie przysunął i przy wszystkich pocałował
- To nie fair ! Ty jesteś sławny, a ona nie ! Co ty w niej widzisz ?! - krzyknęła oburzona Oliwia
- Co ja w niej widzę ? Widzę w niej piękno, wrażliwość, wielki talent . Czyli to, co kocham w niej najbardziej .
- Wiecie ... 10 minut już minęło,a Antosiak nie ma, więc możemy iść . - powiedziałam
- No ... To pa . - powiedział Nathan i wziął mnie za rękę
- Paa . - powiedziałam wszystkim
- Na razie ! - krzyknęli nam,a my wyszliśmy ze szkoły i udaliśmy sie do mnie do domu . Gdy już weszliśmy do domu Nathan powiedział :
- Chciałem ugotować coś na wieczór, więc może pójdziemy do jakiejś galerii, czy coś ?
- Do galerii ? - zapytałam zdziwiona
- No, a co ?
- Nic, tylko myślałam, że nie lubisz chodzić do galerii .
- Lubię, gdy idę z dziewczyną . A już tym bardziej z moją dziewczyną . - podszedł i objął mnie
- No dobrze . Skoro chcesz ... A to w szkole ... Mówiłeś prawdę ? - zapytałam niepewnie
- Tak, a czemu miałbym mówić nieprawdę ?
- To udowodnij mi to . - zaśmiałam się
- Skoro nalegasz ... - objął mnie w pasie, przycisnął do blatu w kuchni i zaczął namiętnie całować . " Nie myślałam, że aż tak, potrafi to udowodnić " pomyślałam - I co ? Już mi wierzysz ? - zapytał
- Tak, już ci wierzę .
- To dobrze . Chodź już do tej galerii . Aha ... No i jak ci się coś podoba, to mów . Dziś ja funduję . - zaśmiał się Nathan
- Nie Nathan . Nie możesz mi kupić każdej rzeczy, która mi się spodoba .
- A chcesz się założyć ?
- Nie .
- Czemu ?
- Bo wiem, że kupisz .
- Ahh ... Wiesz, masz na sobie fajną bluzkę . - zaśmiał się
- Tak wiem ... Bardzo fajną ...
Do galerii jechaliśmy autobusem . Sama jazda zajęła nam godzinę . W galerii byliśmy ok. 3 godziny . Po długim chodzeniu z niczym w końcu spodobała mi się bluzka, więc Nathan mi ją kupił . Ja na znak wdzięczności pocałowałam go w policzek . Niedługo po mnie Nath wypatrzył sobie jakiś fajny T-shirt, więc też go sobie kupił . Lecz to nie był koniec . Po drodze do wyjścia spodobało nam sie jeszcze kilka rzeczy . Ostatecznie skończyło się na butach, kosmetykach i spodniach . Gdy wróciliśmy do domu, obydwoje byliśmy zadowoleni z udanych zakupów .
- Okej . Ja teraz idę do kuchni i ... - powiedział Nathan
- A nie lepiej jest zamówić pizzę ? Będzie szybciej . - przerwałam mu w pół zdania
- Wiesz ... Czym, jak czym, ale pizzą to mnie przekupiłaś . - powiedział uśmiechając się, podszedł i pocałował mnie .
------------
Długi troszeczkę wyszedł, ale jakoś niespodziewanie miałam wenę ... Zachęcam do komentowania . ;D
Aśka w tym czasie pojechała po chłopaków na lotnisko do Goleniowa . Gdy już siebie na wzajem dostrzegli, podeszli i przywitali się .
- Hej chłopaki . Jak tam lot ? - zapytała Aśka przytulając się do niech po przyjacielsku
- A no, narzekać nie można. Hahaha ... - zaśmiał się Siva
- Masz może jakiś plan ? Bo Seev mówił, że wspominałaś coś, przez telefon . - powiedział Nathan od razu przechodząc do szczegółów .
- Dobrze, że zapytałeś, bo mam . - powiedziała Aśka uśmiechając się -a to widzę tak : one mają teraz próbę do musicalu . Zawiozę was do naszej szkoły, a wy już tam im zrobicie niespodziankę . Akurat skończą, więc pojedziecie do domu, a ty Siva do hotelu .
- Całkiem niezłe . Podoba mi się ten plan . - powiedział Nath kiwając głową z szyderczym uśmieszkiem
- A więc ... Jedźmy . - powiedział Siva i wskazał na samochód .
Aśki nie było około godziny . Zaczynaliśmy się już o nią martwić, gdyż nie znikała nigdy na więcej niż te 40 minut . Wszyscy przerwali próbę, bo Antosiak musiała gdzieś iść . Powiedziała, że jeśli nie wróci za 10 minut, to mamy iść do domu .
- Hej ! Już jestem ! A ... Gdzie Antosiak ? - krzyknęła Aśka wpadając na aulę
- Wyszła . Ale gdzie ty dziewczyno byłaś ?! Godzinę cię nie było ! - krzyknęła Karola
- Wiem, ale musiałam załatwić ważną rzecz .
- Niby jaką ? - zapytałam . Nagle poczułam jak ktoś zaczyna całować po policzku . Odwróciłam się nerwowo i zobaczyłam Nathana . Natychmiast rzuciłam mu się na szyję . - Nathan ! Co ty tu robisz ?
- Cześć słońce . Mówiłem ci, że szybko się zobaczymy . - odpowiedział z głębokim uśmiechem
- No tak, ale nie myślałam, że aż tak szybko .
- A co ? Nie cieszysz się ?
- Jasne, że się cieszę ! - powiedziałam i pocałowałam go
- A ze mną kto się przywita ? - powiedział Siva rozkładając ręce z moją stronę
- Ahhh ... No tak . Chodź tu do mnie . - podeszłam i go mocno przytuliłam . - A gdzie reszta ?
- Zostali w Londynie .
- Jeny! Aśka i Karola naprawę nie kitowały, że chodziłaś z Nathan'em Sykes ! - krzyknęła Wiktoria . Widac było, że dziewczyny stojące obok były zaszokowane tą sytuacją .
- Nadal chodzi . - poprawił ją Nath
- A ja i tak w to nie wierzę . - powiedziała Oliwia
- To patrz ! - Nathan podszedł, objął mnie w pasie, gwałtownie do siebie przysunął i przy wszystkich pocałował
- To nie fair ! Ty jesteś sławny, a ona nie ! Co ty w niej widzisz ?! - krzyknęła oburzona Oliwia
- Co ja w niej widzę ? Widzę w niej piękno, wrażliwość, wielki talent . Czyli to, co kocham w niej najbardziej .
- Wiecie ... 10 minut już minęło,a Antosiak nie ma, więc możemy iść . - powiedziałam
- No ... To pa . - powiedział Nathan i wziął mnie za rękę
- Paa . - powiedziałam wszystkim
- Na razie ! - krzyknęli nam,a my wyszliśmy ze szkoły i udaliśmy sie do mnie do domu . Gdy już weszliśmy do domu Nathan powiedział :
- Chciałem ugotować coś na wieczór, więc może pójdziemy do jakiejś galerii, czy coś ?
- Do galerii ? - zapytałam zdziwiona
- No, a co ?
- Nic, tylko myślałam, że nie lubisz chodzić do galerii .
- Lubię, gdy idę z dziewczyną . A już tym bardziej z moją dziewczyną . - podszedł i objął mnie
- No dobrze . Skoro chcesz ... A to w szkole ... Mówiłeś prawdę ? - zapytałam niepewnie
- Tak, a czemu miałbym mówić nieprawdę ?
- To udowodnij mi to . - zaśmiałam się
- Skoro nalegasz ... - objął mnie w pasie, przycisnął do blatu w kuchni i zaczął namiętnie całować . " Nie myślałam, że aż tak, potrafi to udowodnić " pomyślałam - I co ? Już mi wierzysz ? - zapytał
- Tak, już ci wierzę .
- To dobrze . Chodź już do tej galerii . Aha ... No i jak ci się coś podoba, to mów . Dziś ja funduję . - zaśmiał się Nathan
- Nie Nathan . Nie możesz mi kupić każdej rzeczy, która mi się spodoba .
- A chcesz się założyć ?
- Nie .
- Czemu ?
- Bo wiem, że kupisz .
- Ahh ... Wiesz, masz na sobie fajną bluzkę . - zaśmiał się
- Tak wiem ... Bardzo fajną ...
Do galerii jechaliśmy autobusem . Sama jazda zajęła nam godzinę . W galerii byliśmy ok. 3 godziny . Po długim chodzeniu z niczym w końcu spodobała mi się bluzka, więc Nathan mi ją kupił . Ja na znak wdzięczności pocałowałam go w policzek . Niedługo po mnie Nath wypatrzył sobie jakiś fajny T-shirt, więc też go sobie kupił . Lecz to nie był koniec . Po drodze do wyjścia spodobało nam sie jeszcze kilka rzeczy . Ostatecznie skończyło się na butach, kosmetykach i spodniach . Gdy wróciliśmy do domu, obydwoje byliśmy zadowoleni z udanych zakupów .
- Okej . Ja teraz idę do kuchni i ... - powiedział Nathan
- A nie lepiej jest zamówić pizzę ? Będzie szybciej . - przerwałam mu w pół zdania
- Wiesz ... Czym, jak czym, ale pizzą to mnie przekupiłaś . - powiedział uśmiechając się, podszedł i pocałował mnie .
------------
Długi troszeczkę wyszedł, ale jakoś niespodziewanie miałam wenę ... Zachęcam do komentowania . ;D
środa, 11 kwietnia 2012
ROZDZIAŁ 25
Po powrocie ze szkoły zgrałam na laptopa zdjęcia z Londynu . Gdy zaczęłam je przeglądać znalazłam zdjęcie, gdzie ja patrzę w obiektyw, a Nathan daje mi buziaka w policzek . Nie mogłam się oprzeć, by nie ustawić tego na tapetę pulpitu .
Kiedy ja siedziałam w domu Aśka w tym czasie załatwiała bilety na samolot dla chłopaków . Jej tata pracuje na lotnisku, więc zbytnio nie miała utrudnień . Gdy już załatwiła bilety, natychmiast wyciągnęła telefon i zadzwoniła do Sivy .
- Hej Siva, słuchaj ! Załatwiłam wam bilety . Samolot macie jutro o 9:00 rano . - powiedziała
- OK. Ale czemu tak wcześnie ? - zapytał zdziwiony Seev
- Bo wtedy Nathan zrobi Maji niespodziankę na próbie .
- Aha, okej . Rozumiem .
- A hotel ? Załatwicie sami, czy ja mam to zrobić ?
- Mogłabyś załatwić . My tu dobrych hoteli nie znamy .
- Ok. To już dzwonię, paa !
- Narka . - Pożegnał się z nią Siva .
Prawie 30 minut gapiłam się w monitor i tapetę na pulpicie, uświadamiając sobie jak bardzo tęsknię za Nathanem . Kiedy się już otrząsnęłam zeszłam na dół do mamy i taty . Obydwoje pakowali się, gdyż rano już wyjeżdżali . Trochę im pomogłam się pakować . Potem wszyscy usiedliśmy i oglądaliśmy wspólnie telewizję . Jednak po godzinie wspólnego siedzenia zebrałam się do siebie do pokoju . Włączyłam facebook'a , twitter'a i zaczęłam pisać z Aśką na gg .
- Asiu, kto do ciebie dzwonił na próbie ? - zapytałam zaciekawiona
- A... Nikt . - odpisała
- Ale wiesz, że mi możesz wszytko powiedzieć . Przecież się przyjaźnimy .
- No... Mój tata po prostu dzwonił . To tyle .
- Na pewno ? Jakoś się dziwnie potem cieszyłaś .
- Bo tata mówił, że przywiózł mi z Hiszpanii jakieś boskie kolczyki.
- Aha, no dobra . Już myślałam, że się coś stało .
- Nie, nic się nie stało .
Rozmawiałyśmy tak do północy . Uznałam, że muszę się już położyć, ponieważ byłam trochę zmęczona . Wyłączyłam komputer, umyłam się i położyłam do łóżka . Dopiero dziś nie mogłam zasnąć. Cały czas myślałam o Nathanie i o jego słowach na lotnisku " Może nawet szybciej niż myślisz . " Co to miało znaczyć ? Ale dałam sobie z tym spokój i poszłam spać .
Następnego dnia wstałam pełna sił . Zeszłam na dół na śniadanie i pożegnałam się z rodzicami.
- Dobrej drogi mamo . - przytuliłam ją
- Dzięki . Zadzwonimy jak dojedziemy do Warszawy . - odpowiedziała mama
- Dobrze . Papa
- Pa .
Gdy rodzice wyszli z domu pobiegłam na górę i włączyłam vivę . Zaczęłam wybierać, co założe do szkoły . Po długich poszukiwaniach wybrałam białą bluzkę z napisem " British boys are hot ", do tego czarne rurki i czarne conversy . Zrobiłam jeszcze lekki makijaż i wyszłam na przystanek . Na autobus czekałam ok. 10 minut . Podczas jazdy, przez telefon słucham muzyki, oczywiście TW .
------------
Sorki za błędy, ale nie miałam czasu sprawdzać ... ;D:D Zachęcam do komentowania . ;p
Kiedy ja siedziałam w domu Aśka w tym czasie załatwiała bilety na samolot dla chłopaków . Jej tata pracuje na lotnisku, więc zbytnio nie miała utrudnień . Gdy już załatwiła bilety, natychmiast wyciągnęła telefon i zadzwoniła do Sivy .
- Hej Siva, słuchaj ! Załatwiłam wam bilety . Samolot macie jutro o 9:00 rano . - powiedziała
- OK. Ale czemu tak wcześnie ? - zapytał zdziwiony Seev
- Bo wtedy Nathan zrobi Maji niespodziankę na próbie .
- Aha, okej . Rozumiem .
- A hotel ? Załatwicie sami, czy ja mam to zrobić ?
- Mogłabyś załatwić . My tu dobrych hoteli nie znamy .
- Ok. To już dzwonię, paa !
- Narka . - Pożegnał się z nią Siva .
Prawie 30 minut gapiłam się w monitor i tapetę na pulpicie, uświadamiając sobie jak bardzo tęsknię za Nathanem . Kiedy się już otrząsnęłam zeszłam na dół do mamy i taty . Obydwoje pakowali się, gdyż rano już wyjeżdżali . Trochę im pomogłam się pakować . Potem wszyscy usiedliśmy i oglądaliśmy wspólnie telewizję . Jednak po godzinie wspólnego siedzenia zebrałam się do siebie do pokoju . Włączyłam facebook'a , twitter'a i zaczęłam pisać z Aśką na gg .
- Asiu, kto do ciebie dzwonił na próbie ? - zapytałam zaciekawiona
- A... Nikt . - odpisała
- Ale wiesz, że mi możesz wszytko powiedzieć . Przecież się przyjaźnimy .
- No... Mój tata po prostu dzwonił . To tyle .
- Na pewno ? Jakoś się dziwnie potem cieszyłaś .
- Bo tata mówił, że przywiózł mi z Hiszpanii jakieś boskie kolczyki.
- Aha, no dobra . Już myślałam, że się coś stało .
- Nie, nic się nie stało .
Rozmawiałyśmy tak do północy . Uznałam, że muszę się już położyć, ponieważ byłam trochę zmęczona . Wyłączyłam komputer, umyłam się i położyłam do łóżka . Dopiero dziś nie mogłam zasnąć. Cały czas myślałam o Nathanie i o jego słowach na lotnisku " Może nawet szybciej niż myślisz . " Co to miało znaczyć ? Ale dałam sobie z tym spokój i poszłam spać .
Następnego dnia wstałam pełna sił . Zeszłam na dół na śniadanie i pożegnałam się z rodzicami.
- Dobrej drogi mamo . - przytuliłam ją
- Dzięki . Zadzwonimy jak dojedziemy do Warszawy . - odpowiedziała mama
- Dobrze . Papa
- Pa .
Gdy rodzice wyszli z domu pobiegłam na górę i włączyłam vivę . Zaczęłam wybierać, co założe do szkoły . Po długich poszukiwaniach wybrałam białą bluzkę z napisem " British boys are hot ", do tego czarne rurki i czarne conversy . Zrobiłam jeszcze lekki makijaż i wyszłam na przystanek . Na autobus czekałam ok. 10 minut . Podczas jazdy, przez telefon słucham muzyki, oczywiście TW .
------------
Sorki za błędy, ale nie miałam czasu sprawdzać ... ;D:D Zachęcam do komentowania . ;p
wtorek, 10 kwietnia 2012
ROZDZIAŁ 24
Na lotnisko w Goleniowie przyjechała po nas moja mama . Z Goleniowa do Szczecina jedzie się ok. 20 minut, więc miałam czas, aby opowiedzieć wszystko mamie .
- Boże ! coś ty narobiła ? Przecież widziałaś, że on cię kocha . Nawet ci to na torcie pokazał ! - krzyknęła mama, gdy tylko skończyłam mówić
- Teraz to już nieważne . On został tam, a ja jestem tu ! - powiedziałam równie głośno
- Dobrze . Nie kłóćmy się . Nie wiem o czym z wami porozmawiać, więc ... Wybrałyście już liceum ? Za tydzień zakończenie .
- Tak. Wszystkie trzy idziemy do trójki . - powiedziała Karola
- No to dobrze . Trójka to dobra szkoła . - powiedziała mama z dziwną ulgą w głosie
- My mamy mieć przed zakończeniem musical w szkole,a Maja ma zagrać główną wokalistkę . - powiedziała z podnieceniem Aśka
- Oj tam, oj tam . Po prostu mam zaśpiewać 3 piosenki . - powiedziałam
- 3 główne piosenki . - dodała Karola
Do końca drogi rozmawiałyśmy o tym musicalu . Nawet mama włączyła się do naszej rozmowy . Mama odwiozła dziewczyny do nich do domu, a same pojechałyśmy do siebie . Gdy tylko weszłam do domu udałam się do swojego pokoju .
- Majuu ! Zejdź tu do mnie na chwilę ! - krzyknęła mama z dołu . Ze schodów zeszłam z trudnością, gdyż byłam zmęczona, ale udało mi się .
- Co ? - zapytałam groźnie ze zmęczenia
- Kiedy jest ten musical i zakończenie ?
- Zakończenie - 29 czerwca, musical - 26 czerwca, a co ?
- O nie ! A dziś jest 22 ! . 24 czerwca wyjeżdżamy z ojcem na tygodniową delegację . - powiedziała zrozpaczona mama
- I co z tego ?
- Nic, po prostu ci o tym mówię. - powiedziała mama niepewnie - Idź coś ze sobą zrób . Jutro idziesz normalnie do szkoły .
- Dobra . To ... Narka .
Kiedy szłam na górę, nagle usłyszałam GYC . Akurat była to zwrotka Nathana, a moja mama właśnie przewijała kanały w telewizji i miała vivę . W tym momencie zrobiło mi się strasznie przykro . Poszłam do pokoju i włączyłam komputer, ponieważ musiałam sprawdzić facebooka i twittera . Gdy spojrzałam na godzinę była już 23, więc wyłączyłam laptopa, poszłam się umyć i przebrać w koszulę nocną . Po wyjściu z łazienki zgasiłam światło, położyłam się do łóżka i o dziwo bardzo szybko zasnęłam .
Następnego dnia w szkole, wszyscy pytali nas jak było w Londynie . Nikomu nie mówiłam, że ja i Nathan byliśmy razem, ale i tak wszyscy się dowiedzieli, gdyż Aśka i Karola się pochwaliły . No cóż... Nie wiedziały, że nie chcę, aby ktoś wiedział . Po prostu chciały się pochwalić . Po lekcjach ja, Karola, Aśka i parę innych dziewczyn udałyśmy się na próbę do musicalu .
- Dobrze dziewczyny ! Zaczynamy ! - krzyknęła pani od muzyki . Już miałyśmy zaczynać, gdy nagle zadzwonił telefon Aśki .
- Mogę odebrać ? - zapytała
- Dobrze . Ale szybko . - odpowiedział zirytowana Antosiak
- Dziękuję . Haloo ? - powiedziała wychodząc za drzwi
- Hej Asia . Siva z tej strony . Pamiętasz mnie jeszcze ? - zaśmiał się
- No jasne, że cię pamiętam . Ale... Po co dzwonisz ?
- Mam pytanie .
- No więc pytaj .
- Pomogłabyś zorganizować mi i Nathanowi przyjazd do Polski ?
- Coo ?! Jak to do Polski ?!
- To dla Nathana . Po waszym wyjeździe o nikim innym nie mówi, tylko o Maji . Wczoraj na koncercie po waszym wyjeździe zapomniał tekstu do Warzone ! I uciekł ze sceny .
- Zobaczę co da się zrobić . Ale wtedy przyjedziecie dopiero jutro, bo rodzice Maji jutro wyjeżdżają, a dobrze byłoby, gdyby zostali sami .
- OK . Jak pozałatwiasz to daj mi znać . Tylko nie mów nic Karoli i Maji !
- Dobrze . Paa !
- Na razie .
Gdy Asia wróciła do nas, próbowałam ją wypytać kto dzwonił, czego chciał, ale niestety nie chciała mi powiedzieć .
-------------
Wiem, że trochę długi, ale w końcu się zmobilizowałam, aby go dodać . ;p
- Boże ! coś ty narobiła ? Przecież widziałaś, że on cię kocha . Nawet ci to na torcie pokazał ! - krzyknęła mama, gdy tylko skończyłam mówić
- Teraz to już nieważne . On został tam, a ja jestem tu ! - powiedziałam równie głośno
- Dobrze . Nie kłóćmy się . Nie wiem o czym z wami porozmawiać, więc ... Wybrałyście już liceum ? Za tydzień zakończenie .
- Tak. Wszystkie trzy idziemy do trójki . - powiedziała Karola
- No to dobrze . Trójka to dobra szkoła . - powiedziała mama z dziwną ulgą w głosie
- My mamy mieć przed zakończeniem musical w szkole,a Maja ma zagrać główną wokalistkę . - powiedziała z podnieceniem Aśka
- Oj tam, oj tam . Po prostu mam zaśpiewać 3 piosenki . - powiedziałam
- 3 główne piosenki . - dodała Karola
Do końca drogi rozmawiałyśmy o tym musicalu . Nawet mama włączyła się do naszej rozmowy . Mama odwiozła dziewczyny do nich do domu, a same pojechałyśmy do siebie . Gdy tylko weszłam do domu udałam się do swojego pokoju .
- Majuu ! Zejdź tu do mnie na chwilę ! - krzyknęła mama z dołu . Ze schodów zeszłam z trudnością, gdyż byłam zmęczona, ale udało mi się .
- Co ? - zapytałam groźnie ze zmęczenia
- Kiedy jest ten musical i zakończenie ?
- Zakończenie - 29 czerwca, musical - 26 czerwca, a co ?
- O nie ! A dziś jest 22 ! . 24 czerwca wyjeżdżamy z ojcem na tygodniową delegację . - powiedziała zrozpaczona mama
- I co z tego ?
- Nic, po prostu ci o tym mówię. - powiedziała mama niepewnie - Idź coś ze sobą zrób . Jutro idziesz normalnie do szkoły .
- Dobra . To ... Narka .
Kiedy szłam na górę, nagle usłyszałam GYC . Akurat była to zwrotka Nathana, a moja mama właśnie przewijała kanały w telewizji i miała vivę . W tym momencie zrobiło mi się strasznie przykro . Poszłam do pokoju i włączyłam komputer, ponieważ musiałam sprawdzić facebooka i twittera . Gdy spojrzałam na godzinę była już 23, więc wyłączyłam laptopa, poszłam się umyć i przebrać w koszulę nocną . Po wyjściu z łazienki zgasiłam światło, położyłam się do łóżka i o dziwo bardzo szybko zasnęłam .
Następnego dnia w szkole, wszyscy pytali nas jak było w Londynie . Nikomu nie mówiłam, że ja i Nathan byliśmy razem, ale i tak wszyscy się dowiedzieli, gdyż Aśka i Karola się pochwaliły . No cóż... Nie wiedziały, że nie chcę, aby ktoś wiedział . Po prostu chciały się pochwalić . Po lekcjach ja, Karola, Aśka i parę innych dziewczyn udałyśmy się na próbę do musicalu .
- Dobrze dziewczyny ! Zaczynamy ! - krzyknęła pani od muzyki . Już miałyśmy zaczynać, gdy nagle zadzwonił telefon Aśki .
- Mogę odebrać ? - zapytała
- Dobrze . Ale szybko . - odpowiedział zirytowana Antosiak
- Dziękuję . Haloo ? - powiedziała wychodząc za drzwi
- Hej Asia . Siva z tej strony . Pamiętasz mnie jeszcze ? - zaśmiał się
- No jasne, że cię pamiętam . Ale... Po co dzwonisz ?
- Mam pytanie .
- No więc pytaj .
- Pomogłabyś zorganizować mi i Nathanowi przyjazd do Polski ?
- Coo ?! Jak to do Polski ?!
- To dla Nathana . Po waszym wyjeździe o nikim innym nie mówi, tylko o Maji . Wczoraj na koncercie po waszym wyjeździe zapomniał tekstu do Warzone ! I uciekł ze sceny .
- Zobaczę co da się zrobić . Ale wtedy przyjedziecie dopiero jutro, bo rodzice Maji jutro wyjeżdżają, a dobrze byłoby, gdyby zostali sami .
- OK . Jak pozałatwiasz to daj mi znać . Tylko nie mów nic Karoli i Maji !
- Dobrze . Paa !
- Na razie .
Gdy Asia wróciła do nas, próbowałam ją wypytać kto dzwonił, czego chciał, ale niestety nie chciała mi powiedzieć .
-------------
Wiem, że trochę długi, ale w końcu się zmobilizowałam, aby go dodać . ;p
sobota, 7 kwietnia 2012
ROZDZIAŁ 23
- Hej kochana ! Pora wstawać . Już dwunasta dochodzi ! - powiedziała Paulina wchodząc do mnie do pokoju . - Gdzie się wczoraj z twoim Romeo włóczyliście ?
- Proszę . Już nic mi o nim nie mów !
- Ale co się stało ? Znowu cię zranił ?
- Nie . Tym razem to ja go zraniłam .
- Co się stało ? Czym go zraniłaś ?
- Ja z nim zerwałam ! Rozumiesz ? Zerwałam !
- Ale jak to zerwałaś ?! Już go nie kochasz ?
- Właśnie chodzi o to, że kocham ! Wiesz, jak trudno było mi to zrobić ?
- No, ale dlaczego zerwałaś ?
- Bo to jest bez sensu . On mieszka tu, a ja w Polsce .
- Wiesz, istnieje takie coś jak ...
Paulina nie zdążyła dokończyć zdania, ponieważ rozległo się głośne, ale i nerwowe pukanie .
- Ja otworzę . - powiedziała
Otworzyła drzwi i zobaczyła tam Maxa, Sivę, Toma i Jaya
- Hej Paulina . Jest Maja ? - zapytał Max
- Hej kochanie . - powiedział Tom dochodząc do niej i całując ją
- Cześć . No jest, a co ? - powiedziała po pocałunku
- Bo my musimy z nią porozmawiać . - powiedział Jay
- Okej . Wchodźcie . - otworzyła szerzej drzwi i zaprosiła ich do środka
- Dzięki . - powiedział Jay i wszyscy weszli do środka - Maja, słuchaj ! Czemu z nim zerwałaś ?
- Bo to nie ma sensu . On mieszka tu, ja w Polsce . On jest sławny ... Mam dalej wymieniać ? - powiedziałam
- Wiesz ... Jest takie coś jak skype! - krzyknął Siva
- Boże ! Wiesz jak on cierpi ? Nie gada nawet ze swoją siostrą, kiedy jej mówi wszystko ! - powiedział trochę spokojniej Tom
- Wiecie co chłopaki ? Chyba lepiej będzie jeśli wy zapomnicie o mnie, Karoli i Aśce, a my o was . Dalej zostaniemy szalejącymi fankami . - powiedziałam
- To nie będzie takie łatwe . Ale będziemy mogli chociaż na lotnisko was odwieźć ? - powiedział Max
- Jeżeli tylko będziecie chcieli, to tak .
- Ok. To my już spadamy . Spróbujemy z nim trochę pogadać .
- Dobra . Narka .
- Ho hej, hej, hej ! - krzyknęły Karola i Aśka wchodząc do mnie do pokoju - Gdzie zgubiliście Nathana ? - zapytała Karola kierując wzrok na chłopaków
- To... My już pójdziemy . Maja wam wszystko opowie . Paa . - powiedzieli wychodząc
- Co się stało ? O czym oni mówią ? - zapytała Karola
- No bo ... Ja zerwałam z Nathanem . - powiedziałam
- Co ?! - krzyknęły w tym samym czasie dziewczyny - Jak to ? Czemu ?
- Paulina, opowiesz im ? Proszę . Ja już nie mogę . - powiedziałam błagalnie . Kiedy Paulina opowiadała Aśce i Karoli całe zajście patrzyły na nią z niedowierzaniem .
Przez kolejne 5 dni ja i dziewczyny w ogóle nie utrzymywałyśmy kontaktu z chłopakami . Już myślałyśmy, że zapomnieli o nas na amen . W dniu wylotu z Londynu odezwali się do nas w sprawie odwiezienia na lotnisko . Samolot miałyśmy o godzinie 15:00, więc umówiłyśmy się z chłopakami o 14:00 pod naszym hotelem . Od samego rana się pakowałyśmy . Miałam świadomość, że zobaczę się z Nathanem, ale miałam także cichą nadzieję, że go z nimi nie będzie . Była godzina 13:45, więc zeszłyśmy do recepcji, aby się wymeldować . Z niecierpliwością czekałyśmy na chłopków . Przyjechali pod hotel równo o 14:00 . Gdy wsiadłyśmy do samochodu specjalnie nie siadałam obok Nathana . Cała drogę na lotnisko nikt się nie odzywał . Jechaliśmy ok. 30-40 minut . Po kupnie biletów chłopcy odprowadzili nas na samolot . Gdy doszło do pożegnania bardzo chciało mi się płakać, ale na szczęście powstrzymałam się . Najpierw pożegnałam się z Jay'em, następnie z Max'em, Tom'em, Sivą, a na koniec został mi Nathan . Podeszłam do niego powiedziałam - Żegnaj Nathan - i odeszłam . Nagle Nathan podbiegł do mnie od tyłu, pociągnął za ramię, odwrócił i pocałował . Podczas pocałunku wiatr rozwiewał mi włosy, ale to robiło jeszcze większe wrażenie . - Jednak na prawdę mu na mnie zależy . - pomyślałam
- Kocham cię ! - powiedział po zakończeniu pocałunku - Tak wiem, że to jest nieodpowiedni moment na takie wyznanie .
- Ja ciebie też . Ale ja już muszę iść .
- Dobrze, ale obiecuję ci, że jeszcze się spotkamy !
- Na pewno. - powiedziałam uśmiechając się
- Może nawet szybciej niż myślisz . - pocałował mnie i odszedł w stronę reszty grupy . Ja poszłam do samolotu . Zajęłyśmy z dziewczynami swoje miejsca .
mi akurat przypadło miejsce przy oknie . Podczas odlotu jeszcze szybko pomachałam chłopakom . Żałowałam, że ten czas spędzony z nimi tak szybko minął ...
-----------
Trochę się dziś rozpisałam, ale mam nadzieję, że się podoba ... ;p
-
- Proszę . Już nic mi o nim nie mów !
- Ale co się stało ? Znowu cię zranił ?
- Nie . Tym razem to ja go zraniłam .
- Co się stało ? Czym go zraniłaś ?
- Ja z nim zerwałam ! Rozumiesz ? Zerwałam !
- Ale jak to zerwałaś ?! Już go nie kochasz ?
- Właśnie chodzi o to, że kocham ! Wiesz, jak trudno było mi to zrobić ?
- No, ale dlaczego zerwałaś ?
- Bo to jest bez sensu . On mieszka tu, a ja w Polsce .
- Wiesz, istnieje takie coś jak ...
Paulina nie zdążyła dokończyć zdania, ponieważ rozległo się głośne, ale i nerwowe pukanie .
- Ja otworzę . - powiedziała
Otworzyła drzwi i zobaczyła tam Maxa, Sivę, Toma i Jaya
- Hej Paulina . Jest Maja ? - zapytał Max
- Hej kochanie . - powiedział Tom dochodząc do niej i całując ją
- Cześć . No jest, a co ? - powiedziała po pocałunku
- Bo my musimy z nią porozmawiać . - powiedział Jay
- Okej . Wchodźcie . - otworzyła szerzej drzwi i zaprosiła ich do środka
- Dzięki . - powiedział Jay i wszyscy weszli do środka - Maja, słuchaj ! Czemu z nim zerwałaś ?
- Bo to nie ma sensu . On mieszka tu, ja w Polsce . On jest sławny ... Mam dalej wymieniać ? - powiedziałam
- Wiesz ... Jest takie coś jak skype! - krzyknął Siva
- Boże ! Wiesz jak on cierpi ? Nie gada nawet ze swoją siostrą, kiedy jej mówi wszystko ! - powiedział trochę spokojniej Tom
- Wiecie co chłopaki ? Chyba lepiej będzie jeśli wy zapomnicie o mnie, Karoli i Aśce, a my o was . Dalej zostaniemy szalejącymi fankami . - powiedziałam
- To nie będzie takie łatwe . Ale będziemy mogli chociaż na lotnisko was odwieźć ? - powiedział Max
- Jeżeli tylko będziecie chcieli, to tak .
- Ok. To my już spadamy . Spróbujemy z nim trochę pogadać .
- Dobra . Narka .
- Ho hej, hej, hej ! - krzyknęły Karola i Aśka wchodząc do mnie do pokoju - Gdzie zgubiliście Nathana ? - zapytała Karola kierując wzrok na chłopaków
- To... My już pójdziemy . Maja wam wszystko opowie . Paa . - powiedzieli wychodząc
- Co się stało ? O czym oni mówią ? - zapytała Karola
- No bo ... Ja zerwałam z Nathanem . - powiedziałam
- Co ?! - krzyknęły w tym samym czasie dziewczyny - Jak to ? Czemu ?
- Paulina, opowiesz im ? Proszę . Ja już nie mogę . - powiedziałam błagalnie . Kiedy Paulina opowiadała Aśce i Karoli całe zajście patrzyły na nią z niedowierzaniem .
Przez kolejne 5 dni ja i dziewczyny w ogóle nie utrzymywałyśmy kontaktu z chłopakami . Już myślałyśmy, że zapomnieli o nas na amen . W dniu wylotu z Londynu odezwali się do nas w sprawie odwiezienia na lotnisko . Samolot miałyśmy o godzinie 15:00, więc umówiłyśmy się z chłopakami o 14:00 pod naszym hotelem . Od samego rana się pakowałyśmy . Miałam świadomość, że zobaczę się z Nathanem, ale miałam także cichą nadzieję, że go z nimi nie będzie . Była godzina 13:45, więc zeszłyśmy do recepcji, aby się wymeldować . Z niecierpliwością czekałyśmy na chłopków . Przyjechali pod hotel równo o 14:00 . Gdy wsiadłyśmy do samochodu specjalnie nie siadałam obok Nathana . Cała drogę na lotnisko nikt się nie odzywał . Jechaliśmy ok. 30-40 minut . Po kupnie biletów chłopcy odprowadzili nas na samolot . Gdy doszło do pożegnania bardzo chciało mi się płakać, ale na szczęście powstrzymałam się . Najpierw pożegnałam się z Jay'em, następnie z Max'em, Tom'em, Sivą, a na koniec został mi Nathan . Podeszłam do niego powiedziałam - Żegnaj Nathan - i odeszłam . Nagle Nathan podbiegł do mnie od tyłu, pociągnął za ramię, odwrócił i pocałował . Podczas pocałunku wiatr rozwiewał mi włosy, ale to robiło jeszcze większe wrażenie . - Jednak na prawdę mu na mnie zależy . - pomyślałam
- Kocham cię ! - powiedział po zakończeniu pocałunku - Tak wiem, że to jest nieodpowiedni moment na takie wyznanie .
- Ja ciebie też . Ale ja już muszę iść .
- Dobrze, ale obiecuję ci, że jeszcze się spotkamy !
- Na pewno. - powiedziałam uśmiechając się
- Może nawet szybciej niż myślisz . - pocałował mnie i odszedł w stronę reszty grupy . Ja poszłam do samolotu . Zajęłyśmy z dziewczynami swoje miejsca .
mi akurat przypadło miejsce przy oknie . Podczas odlotu jeszcze szybko pomachałam chłopakom . Żałowałam, że ten czas spędzony z nimi tak szybko minął ...
-----------
Trochę się dziś rozpisałam, ale mam nadzieję, że się podoba ... ;p
-
czwartek, 5 kwietnia 2012
ROZDZIAŁ 22
Po koncercie poszliśmy do garderoby . Przed otwartymi drzwiami stali chłopcy, gdyż rozdawali jeszcze autografy . W pewnym momencie usłyszałam, gdy jakaś dziewczyna stojąca obok Toma mówi :
- A ... Od tej dziewczyny, co śpiewała z wami na scenie też dostaniemy autograf ?
- Jeśli ona tylko chce je rozdawać, to pewnie tak . - powiedział Tom
- Chcesz ? - zapytał mnie Max
- Mogę rozdać . - odpowiedziałam wstając z krzesła i podchodząc do chłopaków . Nigdy nie myślałam, że rozdawanie autografów może być takie fajne . Gdy skończyliśmy, wszyscy poszliśmy się przebrać . Przed halą czekały już na nas dziewczyny . Paulina rzuciła się Tomowi na szyję i pocałowała go .
- Ejj ... Trochę mi głupio, że tylko ja i Paulina się całujemy
- Bo my z Mają nie całujemy się publicznie . - powiedział Nathan
- A to na koncercie, to niby co ? - zapytał Max
- A to były po prostu gratulację na udany występ . - powiedział podchodząc i obejmując mnie
- Gratulacje ? Na oczach fanów ? Kpisz sobie z nas ?
- A żebyś wiedział, że kpię . - zaczął śmiać się Nathan
- Widzimy właśnie - powiedział Siva
- Dobra ! Koniec ! Jasne ? - krzyknęła Karola
- Byłaś niesamowita ! - powiedziała Klaudia
- Bez kitu ! Wiedziałyśmy, że masz dobry głos . Ale że aż tak ?! - dodała Aśka
- Dzięki, dzięki, ale ...
- Ale co ? - zapytał Jay
- Ale gdzie są Tom i Paulina ?
- Stali tu przed chwilą .
- Ale już nie stoją ! - powiedział donośnym głosem Max
- Pewnie wynieśli się gdzieś, gdzie będą mogli się na luzie miziać . - zaśmiał się Jay
- To może my też się wyniesiemy gdzieś, gdzię będziemy mogli " na luzie się miziać " ? - szepnął mi Nathan do ucha śmiejąc się
- Okej. Ale nasi detektywi wszystko wywęszą . - zażartowałam
- Chrzanić to ! - machnął ręką Nath
Wymknęliśmy się po cichu i zaczęliśmy spacerować po Londynie .
- Wiesz ... Cały czas myślę czy ten nasz niby związek ma sens . - powiedziałam nagle
- Po pierwsze - dlaczego niby związek ? A po drugie - dlaczego ma nie mieć sensu ?
- Bo ... Widzisz . Ty mieszkasz w Anglii, ja w Polsce . Jak byśmy mieli się spotykać ? Utrzymywać kontakt ? A po za tym, nawet gdyby się udało, to ... Ty jesteś sławny !
- I co z tego ?
- To, że te wszystkie trasy koncertowe i tak dalej . Te wyjazdy do Stanów ... Zobacz na Maxa i Michelle ! Jak cierpią kiedy muszą się rozstać . A ja już za 6 dni wyjeżdżam !
- Ale to da się jakoś rozwiązać ! Kochanie, kocham cię !
- Wiem Nathan . Ja ciebie też . Ale chyba muszę to zrobić ... - głos mi się załamał
- Czekaj ! Co zrobić ?
- Ja... Ja ... Muszę to zakończyć . - wybuchnęłam płaczem i przytuliłam się do niego - To nie może tak być ! Ja tak nie mogę ! Już wiesz, dlaczego nie chciałam wchodzić w nowy związek ! - zaczęłam płakać jeszcze bardziej
- Ale... Ale jak to ? Jak to musisz zakończyć ?! Słońce, co ty mówisz ? Uwierz w to, że nam się uda ! Zobacz na Paulinę i Toma !
- Tak . Tyle że Paulina mieszka w Londynie ! Przykro mi . Ja nie chcę tego robić, ale muszę ! Nawet nie wiesz jakie to dla mnie trudne ! Powiedzieć osobie, którą kocham, że muszę się z nią rozstać !
- Dobrze . Więc... - jemu także zaczął załamywać się głos - Przyjmuję twoją decyzję, ale ...
- Ale co ? - powiedziałam z trudem przez łzy
- Czy mogę cię pocałować ? Chociaż ten ostatni raz ?
Spojrzałam Nathanowi w oczy i zobaczyłam jak po policzku spływa mu mała łza . W tym momencie poczułam wyrzuty sumienia .
- Dobrze . Już ten ostatni raz .
Ten pocałunek był inny niż te wcześniejsze . Tak, jakby Nathan chciał dać mi do zrozumienia, że o mnie nie zapomni, i że będzie mnie kochał nie zależnie od tego jak daleko będę .
- Żagnaj Nathan . - powiedziałam przez łzy przytulając go
- Żegnaj . Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy . - wyjąkał z trudem
- Ja także .
Odwróciliśmy się i każdy poszedł w swoją stronę . Gdy weszłam do hotelu i spojrzałam na godzinę, była równo 24:00 . Wzięłam klucz z recepcji i poszłam do apartamentu . Gdy już wymyta walnęłam się na łóżko,
dopiero wtedy uświadomiłam sobie co zrobiłam, i że straciłam bardzo ważną dla mnie osobę .
----------------
Mam nadzieję, że ten trochę lepszy niż ostatnie . Trochę tu dużo dialogów, ale mam nadzieję, że przeczytać się da . ;p
- A ... Od tej dziewczyny, co śpiewała z wami na scenie też dostaniemy autograf ?
- Jeśli ona tylko chce je rozdawać, to pewnie tak . - powiedział Tom
- Chcesz ? - zapytał mnie Max
- Mogę rozdać . - odpowiedziałam wstając z krzesła i podchodząc do chłopaków . Nigdy nie myślałam, że rozdawanie autografów może być takie fajne . Gdy skończyliśmy, wszyscy poszliśmy się przebrać . Przed halą czekały już na nas dziewczyny . Paulina rzuciła się Tomowi na szyję i pocałowała go .
- Ejj ... Trochę mi głupio, że tylko ja i Paulina się całujemy
- Bo my z Mają nie całujemy się publicznie . - powiedział Nathan
- A to na koncercie, to niby co ? - zapytał Max
- A to były po prostu gratulację na udany występ . - powiedział podchodząc i obejmując mnie
- Gratulacje ? Na oczach fanów ? Kpisz sobie z nas ?
- A żebyś wiedział, że kpię . - zaczął śmiać się Nathan
- Widzimy właśnie - powiedział Siva
- Dobra ! Koniec ! Jasne ? - krzyknęła Karola
- Byłaś niesamowita ! - powiedziała Klaudia
- Bez kitu ! Wiedziałyśmy, że masz dobry głos . Ale że aż tak ?! - dodała Aśka
- Dzięki, dzięki, ale ...
- Ale co ? - zapytał Jay
- Ale gdzie są Tom i Paulina ?
- Stali tu przed chwilą .
- Ale już nie stoją ! - powiedział donośnym głosem Max
- Pewnie wynieśli się gdzieś, gdzie będą mogli się na luzie miziać . - zaśmiał się Jay
- To może my też się wyniesiemy gdzieś, gdzię będziemy mogli " na luzie się miziać " ? - szepnął mi Nathan do ucha śmiejąc się
- Okej. Ale nasi detektywi wszystko wywęszą . - zażartowałam
- Chrzanić to ! - machnął ręką Nath
Wymknęliśmy się po cichu i zaczęliśmy spacerować po Londynie .
- Wiesz ... Cały czas myślę czy ten nasz niby związek ma sens . - powiedziałam nagle
- Po pierwsze - dlaczego niby związek ? A po drugie - dlaczego ma nie mieć sensu ?
- Bo ... Widzisz . Ty mieszkasz w Anglii, ja w Polsce . Jak byśmy mieli się spotykać ? Utrzymywać kontakt ? A po za tym, nawet gdyby się udało, to ... Ty jesteś sławny !
- I co z tego ?
- To, że te wszystkie trasy koncertowe i tak dalej . Te wyjazdy do Stanów ... Zobacz na Maxa i Michelle ! Jak cierpią kiedy muszą się rozstać . A ja już za 6 dni wyjeżdżam !
- Ale to da się jakoś rozwiązać ! Kochanie, kocham cię !
- Wiem Nathan . Ja ciebie też . Ale chyba muszę to zrobić ... - głos mi się załamał
- Czekaj ! Co zrobić ?
- Ja... Ja ... Muszę to zakończyć . - wybuchnęłam płaczem i przytuliłam się do niego - To nie może tak być ! Ja tak nie mogę ! Już wiesz, dlaczego nie chciałam wchodzić w nowy związek ! - zaczęłam płakać jeszcze bardziej
- Ale... Ale jak to ? Jak to musisz zakończyć ?! Słońce, co ty mówisz ? Uwierz w to, że nam się uda ! Zobacz na Paulinę i Toma !
- Tak . Tyle że Paulina mieszka w Londynie ! Przykro mi . Ja nie chcę tego robić, ale muszę ! Nawet nie wiesz jakie to dla mnie trudne ! Powiedzieć osobie, którą kocham, że muszę się z nią rozstać !
- Dobrze . Więc... - jemu także zaczął załamywać się głos - Przyjmuję twoją decyzję, ale ...
- Ale co ? - powiedziałam z trudem przez łzy
- Czy mogę cię pocałować ? Chociaż ten ostatni raz ?
Spojrzałam Nathanowi w oczy i zobaczyłam jak po policzku spływa mu mała łza . W tym momencie poczułam wyrzuty sumienia .
- Dobrze . Już ten ostatni raz .
Ten pocałunek był inny niż te wcześniejsze . Tak, jakby Nathan chciał dać mi do zrozumienia, że o mnie nie zapomni, i że będzie mnie kochał nie zależnie od tego jak daleko będę .
- Żagnaj Nathan . - powiedziałam przez łzy przytulając go
- Żegnaj . Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy . - wyjąkał z trudem
- Ja także .
Odwróciliśmy się i każdy poszedł w swoją stronę . Gdy weszłam do hotelu i spojrzałam na godzinę, była równo 24:00 . Wzięłam klucz z recepcji i poszłam do apartamentu . Gdy już wymyta walnęłam się na łóżko,
dopiero wtedy uświadomiłam sobie co zrobiłam, i że straciłam bardzo ważną dla mnie osobę .
----------------
Mam nadzieję, że ten trochę lepszy niż ostatnie . Trochę tu dużo dialogów, ale mam nadzieję, że przeczytać się da . ;p
wtorek, 3 kwietnia 2012
ROZDZIAŁ 21
Mieliśmy jeszcze 3 godziny do koncertu, a ja jak zwykle miałam tremę . Weź, wyjdź na scenę przed tyloma ludźmi bez tremy . Tak się nie da . W garderobie chłopcy kręcili #WantedWednesday i jak zwykle się wygłupiali . Nie co dzień masz szansę być w nim . Było jeszcze śmieszniej niż normalnie . Gdy siedziałam na kanapie i popatrzyłam na Nathana dopiero wtedy, uświadomiłam sobie, że to już niedługo się skończy, bo będę musiała wrócić do Polski . Moje rozmyślania przerwał Nath, podchodząc, siadając obok i obejmując mnie . Zaczęliśmy rozmawiać o tym co będzie z nami, kiedy już wrócę do domu .
- Na razie się o to nie martw ! Mamy jeszcze tydzień . Muszę się tobą nacieszyć ... I ty mną oczywiście . - czule mnie pocałował . Gdy już skończyliśmy zorientowaliśmy się, że Jay to nagrał . Na szczęście nagrał tylko scenę pocałunku, a nie całej rozmowy . Nathan i ja zaczęliśmy się z tego śmiać . Jeszcze szybko pocałował mnie w policzek i poszedł dalej się szykować, więc ja zrobiłam to samo . Stylistka chłopaków - Jenna dobrała mi jakieś fajne ciuchy, a makijażystka - Miley zrobiła mi makijaż . O 20:00 wieczorem chłopcy wyszli na scenę, a ja zostałam z Jenną w garderobie, gdyż Miley gdzieś wyszła .
- To... Rozumiem, że jesteś dziewczyną Natha ? - zapytała podejrzliwie Jenna
- No... Można tak powiedzieć . - odpowiedziałam
- Wiesz ... Przez garderobę chłopaków powędrowało wiele dziewczyn Nathana. Ale ciebie, jako pierwszą przy wszystkich pocałował .
- Na prawdę ? - zapytałam z niedowierzaniem
- Tak. Na prawdę. Chłopaki ciągle nagabywali go, aby znalazł sobie normalną dziewczynę .
- Jak to, normalną ?
- Wcześniej jego dziewczyny, to były takie "plastiki" . Ty na szczęście nie jesteś taka . - zaśmiała się
- No to wszystko jasne ! - także się zaśmiałam
- A w ogóle jak się poznaliście ? No i ... Jak to się stało, że jesteście parą ?
Opowiedziałam Jennie całą tą historię . Zaczynając od koncertu w Polsce, skończywszy na romantycznym, wczorajszym wieczorze . Patrzyła na mnie z niedowierzaniem . Tak się zagadałyśmy, że zapomniałyśmy, że za 10 minut wchodzę na scenę . Dopiero, gdy Kevin przyszedł spytać, czy jestem gotowa, zorientowałyśmy się, która jest godzina .
- Dobra kochana ! Leć na scenę ! Jeżeli na prawdę śpiewasz tak dobrze, jak mówią chłopaki, to wszystko się uda ! - powiedziała uśmiechając się
- Czekaj, czekaj ! Czy ty jej życzysz powodzenia ? - zapytał zdziwiony Kevin
- Tak, a co ? - zapytała
- Dziewczyno! Jesteś pierwszą dziewczyną, którą Jenna w ogóle polubiła ! - powiedział kierując wzrok na mnie
- Wiec... Bardzo mi miło .
- Dobra, dobra . Na skromność będziesz miała czas po koncercie ! Zaraz wchodzisz ! - krzyknął wypychając mnie za drzwi . Stałam już za sceną, kiedy usłyszałam, jak Max mówi :
- A teraz, na koniec wystąpi dla was z kilkoma piosenkami nasze ostatnie odkrycie ! Powitajcie ją wielkimi brawami !
Wyszłam na scenę . Stanęłam jak wryta, gdyż przed sceną stało ok. 400 osób . Na początek zaśpiewałam " Birdy - People help the people ", potem " Kelly Clarkson - Stronger ", a na koniec " Patricia Kazadi - Go crazy ". Gdy skończyłam śpiewać wszyscy zaczęli mi bić brawo . Niespodziewanie podszedł do mnie Nathan, objął w pasie i przed wszystkimi fankami pocałował . Nawet nie umiem opisać, jak się wtedy czułam . To było dla mnie niewiarygodne !
--------------
Nie miałam pomysłu na zakończenie rozdziału, więc nie jest zbyt ciekawe . ; // Ale mam nadzieję, że się podoba . :D
- Na razie się o to nie martw ! Mamy jeszcze tydzień . Muszę się tobą nacieszyć ... I ty mną oczywiście . - czule mnie pocałował . Gdy już skończyliśmy zorientowaliśmy się, że Jay to nagrał . Na szczęście nagrał tylko scenę pocałunku, a nie całej rozmowy . Nathan i ja zaczęliśmy się z tego śmiać . Jeszcze szybko pocałował mnie w policzek i poszedł dalej się szykować, więc ja zrobiłam to samo . Stylistka chłopaków - Jenna dobrała mi jakieś fajne ciuchy, a makijażystka - Miley zrobiła mi makijaż . O 20:00 wieczorem chłopcy wyszli na scenę, a ja zostałam z Jenną w garderobie, gdyż Miley gdzieś wyszła .
- To... Rozumiem, że jesteś dziewczyną Natha ? - zapytała podejrzliwie Jenna
- No... Można tak powiedzieć . - odpowiedziałam
- Wiesz ... Przez garderobę chłopaków powędrowało wiele dziewczyn Nathana. Ale ciebie, jako pierwszą przy wszystkich pocałował .
- Na prawdę ? - zapytałam z niedowierzaniem
- Tak. Na prawdę. Chłopaki ciągle nagabywali go, aby znalazł sobie normalną dziewczynę .
- Jak to, normalną ?
- Wcześniej jego dziewczyny, to były takie "plastiki" . Ty na szczęście nie jesteś taka . - zaśmiała się
- No to wszystko jasne ! - także się zaśmiałam
- A w ogóle jak się poznaliście ? No i ... Jak to się stało, że jesteście parą ?
Opowiedziałam Jennie całą tą historię . Zaczynając od koncertu w Polsce, skończywszy na romantycznym, wczorajszym wieczorze . Patrzyła na mnie z niedowierzaniem . Tak się zagadałyśmy, że zapomniałyśmy, że za 10 minut wchodzę na scenę . Dopiero, gdy Kevin przyszedł spytać, czy jestem gotowa, zorientowałyśmy się, która jest godzina .
- Dobra kochana ! Leć na scenę ! Jeżeli na prawdę śpiewasz tak dobrze, jak mówią chłopaki, to wszystko się uda ! - powiedziała uśmiechając się
- Czekaj, czekaj ! Czy ty jej życzysz powodzenia ? - zapytał zdziwiony Kevin
- Tak, a co ? - zapytała
- Dziewczyno! Jesteś pierwszą dziewczyną, którą Jenna w ogóle polubiła ! - powiedział kierując wzrok na mnie
- Wiec... Bardzo mi miło .
- Dobra, dobra . Na skromność będziesz miała czas po koncercie ! Zaraz wchodzisz ! - krzyknął wypychając mnie za drzwi . Stałam już za sceną, kiedy usłyszałam, jak Max mówi :
- A teraz, na koniec wystąpi dla was z kilkoma piosenkami nasze ostatnie odkrycie ! Powitajcie ją wielkimi brawami !
Wyszłam na scenę . Stanęłam jak wryta, gdyż przed sceną stało ok. 400 osób . Na początek zaśpiewałam " Birdy - People help the people ", potem " Kelly Clarkson - Stronger ", a na koniec " Patricia Kazadi - Go crazy ". Gdy skończyłam śpiewać wszyscy zaczęli mi bić brawo . Niespodziewanie podszedł do mnie Nathan, objął w pasie i przed wszystkimi fankami pocałował . Nawet nie umiem opisać, jak się wtedy czułam . To było dla mnie niewiarygodne !
--------------
Nie miałam pomysłu na zakończenie rozdziału, więc nie jest zbyt ciekawe . ; // Ale mam nadzieję, że się podoba . :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)